sobota, 28 lutego 2015

Gość Niedzielny jak Kronika Novus Ordo

Czyżby w redakcji GN wreszcie zakręcono zawory gazu otumaniającego i otwarto na oścież okna?

http://gosc.pl/doc/2368622.Wizja-przyszlosci-bez-kosciolow

Na skutek błędów popełnionych przez tamtejszy Kościół po soborze i faktycznego zaniechania ewangelizacji, w ostatnich dziesięcioleciach radykalnie zmniejszyła się tam liczba wiernych. Kard. Eijk podkreśla, że on sam nigdy nie podejmuje inicjatywy w tym względzie. Z wnioskiem o dekonsekrację świątyni występuje do niego zawsze rada parafialna, która konstatuje po prostu, że do danego kościoła przychodzi za mało wiernych, w związku z czym brak środków na jego utrzymanie.
Ordynariusz Utrechtu podkreśla, że decyzję o dekonsekracji podejmuje zawsze z ciężkim sercem...

środa, 25 lutego 2015

wesołe jest życie Franciszka...

Niemiecka państwowa telewizja ORF publikuje fragmenty wywiadu z siostrą Franciszka, Marią Heleną Bergoglio
źródło: http://religion.orf.at/stories/2576261/

„Bereits mit Kollar“ habe der heutige Papst seinem Neffen, der ebenfalls Jorge hieß und zugleich sein Patenkind war, Schimpfwörter beigebracht, zu ihrem eigenen Unmut, so Maria Elena Bergoglio. Das habe zu einer peinlichen Situation geführt, als ihr Bruder „bei einem wichtigen Gottesdienst“ mit vielen Priestern zu predigen begonnen habe und ihr Sohn in der Überraschung beim Anblick des Onkels „einen sehr schlimmen Ausdruck“ - für alle hörbar - in die Stille schallen ließ. „Nach der Messe kam Jorge zu uns und konnte nicht mehr zu lachen aufhören“, so die Schwester. Zudem habe ihr Bruder den Schnuller des Kindes in Whisky getaucht. Das heitere Gemüt und das Witzerzählen habe ihr Bruder vom Vater geerbt, so Bergoglio.

Już po swoich obłóczynach, gdy chodził w sutannie, ku niezadowoleniu swojej siostry, Marii Heleny Bergoglio - Jerzy Bergoglio uczył jej syna i jednocześnie swojego chrześniaka różnych brzydkich wyrazów. Doprowadziło to pewnego razu do żenującej sytuacji, kiedy jej brat koncelebrował ważną Mszę z wieloma kapłanami, malec zaskoczony widokiem wujka przy ambonce wykrzyknął na cały kościół pewne "bardzo brzydkie wyrażenie", które wszyscy usłyszeli i które dudniło w ciszy, która nagle zapadła w świątyni. "Po Mszy świętej Jerzy przyszedł do nas i nie mógł przestać się śmiać" - wspomina jego siostra. Dodaje również, że jej brat często maczał smoczek swojego chrześniaka w whisky. Poczucie humoru odziedziczył po swoim ojcu - dodaje Maria Bergoglio.

poniedziałek, 23 lutego 2015

niedziela, 22 lutego 2015

Rzecznik prasowy Franciszka straszy sądem blogera

Za co? Ano za przestępstwo straszne: za pisanie prawdy o tym, co się działo na Synodzie 2014

http://eponymousflower.blogspot.ca/2015/02/vatican-suing-bloggers.html

bp Adrian Langa OFM podczas udzielania sakramentu bierzmowania

Ciekawe, bo mnie na lekcjach religii wmawiano, że to sakrament dojrzałości chrześcijańskiej, a Jego Ekscelencja zachowuje się jak kabareciarz... Może następnym razem będzie żonglerka kadzielnicami? Albo rzut monstrancją do celu?