niedziela, 28 października 2018

Dyskoteka w Watykanie na zamknięcie Synodu

Ciekawe co dalej? Kąpiel w błocie? skoki na bungee z bazyliki św. Piotra? A może striptiz?

https://gloria.tv/article/uL4CDfJ9mzY81AvCCwXD3fsMu

czwartek, 11 października 2018

Coś poszło nie tak...

Jestem zaskoczony, że na tym Synodzie tak dużo mówi się o liturgii, o potrzebie pięknej, starannie przygotowanej liturgii, która przyciąga młodych i przemawia do ich serca” – tak swoje pierwsze doświadczenia podczas Synodu Biskupów podsumowuje kard. Gérald Lacroix, arcybiskup Quebeku w Kanadzie. Zaznacza on, że o lepszą liturgię apelują zarówno biskupi, jak i młodzi uczestnicy Synodu.

„Co mnie uderzyło i czego się nie spodziewałem, to fakt, że w wielu wystąpieniach młodych pojawia się prośba o lepszą liturgię. Dla mnie to prawdziwe odkrycie. Okazuje się, że liturgia jest jednak bardzo ważna. Młodzi mówią do nas: dajcie nam Słowo Boże, postarajcie się, aby liturgia do nas przemawiała, wyjaśnijcie ją nam, pomóżcie nam doświadczać Boga na liturgii. Osobiście myślałem, że to pokolenie nie interesuje się liturgią. Nie miałem racji. Tego się nie spodziewałem” – przyznał arcybiskup Bombaju, Oswald kard. Gracias

https://pl.aleteia.org/2018/10/10/zaskoczenie-na-synodzie-mlodzi-prosza-o-lepsza-liturgie-w-kosciolach/

A to ci heca... Młodzi na synodzie domagają się nie "mszyczek" ekspresowych, nie scholek, nie recitali gitarowych i nie kreatywnego wydziwiania i biegania z flagami po preziterium, tylko starannie przygotowanej liturgii, do tego pięknej. I jeszcze towarzysze biskupi i kardynałowie są tym zaskoczeni, bo nie tego się po młodzieży spodziewali. Hitem jest wypowiedź kardynała Kościoła katolickiego, dla którego piękno liturgii to prawdziwe odkrycie, które go uderzyło. Miejmy nadzieję, że nie powaliło. Biedne misie. To wszystko wina internetów. Gdyby nie internety, to młodzi nie mieliby dostępu do przepisów liturgicznych, do starych mszałów, do nagrań z pięknych celebracji liturgicznych i towarzysze biskupi wychowani na posoborowej bugninizacji mogliby proces destrukcji liturgicznej doprowadzić spokojnie do finiszu. Co w tę młodzież wstąpiło? Po co im to? Przecież litera zabija, a duch soboru ożywia...

środa, 3 października 2018

poniedziałek, 24 września 2018

Dwa "klery"

Z przyczyn logistyczno-czasoprzestrzennych w minione wakacje rodzina moja czyniła zadość obowiązkowi niedzielnemu w kościele parafialnym w jednej z gmin malowniczego Beskidu Żywieckiego. W parafii owej posługują: proboszcz i wikary. Z przykrością muszę stwierdzić, że niezależnie od pory dnia niedzielnego (czy nawet wieczora sobotniego), absolutnie wszystkie Msze święte były przez tę ekipę odprawiane na tak żenujący liturgiczny odpierdol, że aż serce się kraje. Za każdym razem poobcinane to co się tylko da. Lekcje i Ewangelia odklepywane niezrozumiale. Każdorazowo "dwójka" włącznie ze Słowami Ustanowienia wyfaflotana z szybkością karabinu maszynowego. Przyklęknięcie po konsekracji trwające 100ms. Komunia święta rozdawana jak czipsy - bez jakiejkolwiek rewerencji - byle szybko, byle dalej. Celebrans nawet widząc, że wierny chce uklęknąć, wciska Pana Jezusa temuż wiernemu już podczas wykonywania manewru klękania.   Wszystko tak asakralne, beznamiętne i beznadziejnie miałkie, byle odwalić przykry obowiązek i iść do domu.

Kto lub co stanowi większe zagrożenie dla przyszłości Kościoła i Jego wiernych? Jednorazowy, gniotowaty "Kler" z "biskupem" Gajosem w roli głównej - czy codzienny, parafialny beznamiętny kler, partaczący obrzędowo co się tylko da i regularnie celebrujący Msze święte na odpierdol, któremu już nie przeszkadza nawet to, że lud wierny nie potrafi porządnie wyrazić zewnętrznie swojej wiary wykonując porządnie znak krzyża świętego albo przyklękając nabożnie przed tabernakulum?

Niech każdy z P.T. Czytelników sam sobie odpowie na to pytanie

czwartek, 20 września 2018

resztka

Michał Matt, redaktor naczelny The Remnant (resztka, por. Rz 11:5) ma państwu coś do przekazania. Warto posłuchać. Osoby nie znające angielskiego mogą sobie włączyć polskie napisy.