czwartek, 11 lutego 2016

Krakowski Miś Młodzieży

Urzędnicy z miejskiej kasy zapłacili ponad 25 tys. zł za napis, który ma promować Światowe Dni Młodzieży. Spore literki, każda warta prawie 2 tys. zł, wykonano ze... styropianu. Stoją od dwóch miesięcy przy ulicy Franciszkańskiej, pod oknem papieskim i już niszczeją. Inwestycja stała się pośmiewiskiem wśród mieszkańców i internautów...

http://www.gazetakrakowska.pl/swiatowe-dni-mlodziezy-2016/a/krakow-styropianowy-napis-z-kasy-miejskiej-za-25-tys-zlotych,9386528/


Miś: Powiedz mi po co jest ten miś?
Hochwander: Właśnie, po co?
Miś: Otóż to! Nikt nie wie po co, więc nie musisz się obawiać, że ktoś zapyta. Wiesz co robi ten miś? On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa. To jest miś na skalę naszych możliwości. Ty wiesz, co my robimy tym misiem? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie - mówimy - to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo i nikt nie ma prawa się przyczepić, bo to jest miś społeczny, w oparciu o sześć instytucji, który sobie zgnije, do jesieni na świeżym powietrzu i co się wtedy zrobi?
Hochwander: Protokół zniszczenia...
                                                                           (Stanisław Bareja, Miś, 1980)

wtorek, 9 lutego 2016

bp Krzysztof Janusz Białasik SVD zabronił w swojej diecezji udzielania Komunii św. na rękę

Oczywiście nie w Polsce.

W diecezji Oruro, w Boliwii.

Da się? Da się!

Trzeba tylko chcieć, Szanowni Członkowie Konferencji Episkopatu Polski!

Wprowadźcie podobny zakaz w swoich diecezjach. Nie przejmujcie się, że kumple z profsojuza będą się z was śmiać na posiedzeniach plenarnych.

Stosowny dekrecik poniżej. Napiszcie maila do bpa Białasika, to podeśle wam polską wersję.





środa, 3 lutego 2016

Klechdy sezonowe ( księdza proboszcza )

Nie wiemy, co pali autor, ale jedno jest pewne: nieźle kopie. 
----------------------------------------------------------------------------
Zdaję sobie sprawę, że niektórzy przyzwyczaili się do tego, że tabernakulum jest w centrum. Ale ustawienie tabernakulum w centrum jest niezgodne ze współczesną myślą teologiczną. Pochodzi ono jeszcze z czasów, kiedy od średniowiecza począwszy aż do pierwszej połowy XX wieku wierni bardzo rzadko przystępowali do Komunii świętej. Ludzie przychodzili na Mszę świętą, aby patrzeć na Pana Jezusa, oglądać postacie eucharystyczne, a bardzo niewielu przyjmowało Komunię świętą. I w tamtych czasach właśnie ustawiono tabernakulum w centrum. Sobór Watykański II jednak, który miał miejsce w pierwszej połowie lat sześćdziesiątych, zreformował liturgię i powoli do świadomości wierzących zaczęło docierać, że uczniowie Chrystusa gromadzą się na liturgię nie dla wpatrywania się w tabernakulum, lecz dla celebracji Eucharystii, słuchania słowa, w którym jest sam Bóg i przyjmowania Chrystusa do serca. Centrum liturgii nie jest bowiem tabernakulum, lecz ołtarz. Ważne są również: ambona - stół słowa Bożego i miejsce przewodniczenia, ponieważ dokumenty soborowe mówią, że Chrystus jest obecny w czytanym słowie Bożym i w kapłanie przewodniczącym liturgii. Ksiądz jest zwykłym człowiekiem, czasami słabym człowiekiem, ale w liturgii jest znakiem Chrystusa.

Tabernakulum zasadniczo powinno być w osobnej kaplicy. Przy tabernakulum w centrum występuje problem nazywany przez niektórych liturgistów "schizofrenią liturgiczną": w czasie liturgii uczestnik liturgii wpatruje się w tabernakulum, czyli ksiądz swoje, a uczestnik liturgii swoje. A my Eucharystię celebrujemy na ołtarzu i główna uwaga nie może być skierowana na tabernakulum, bo to jest niezgodne z sensem gromadzenia się na Mszę świętą. W najstarszych kościołach nie ma tabernakulum na osi. W żadnej z bazylik rzymskich nie ma tabernakulum w centrum, ponieważ kościół nie jest budowany dla przechowywania Eucharystii, lecz dla jej sprawowania.

Tabernakulum jest miejscem przechowywania Eucharystii, głównie dla chorych. Taka była przyczyna powstania tabernakulum. W pierwszych wiekach w ogóle go nie było, ponieważ była świadomość, że we Mszy świętej przychodzi Chrystus, którego pod postaciami eucharystycznymi rozdziela się pomiędzy uczestników liturgii. Dlaczego nie ma tabernakulum na ołtarzu po Soborze i jaki jest zamysł, żeby tabernakulum nie było w przestrzeni celebracyjnej? Dlatego, że nie może być od początku na ołtarzu to, co ma być celem finalnym celebracji. Kościoły buduje się dla celebracji, a nie dla tabernakulum.

źródło:
http://www.maksymilian.info.pl/?p=26

Może by tak Kuria Diecezjalna we Włocławku zainteresowała się wygłupami swoich podwładnych?

wtorek, 2 lutego 2016

Neokatechumenat to jednak nędzna podróba...

...język hiszpański, nędzne zawodzenie, tamburyny, gitary...

...a nie lepiej posłuchać psalmów a capella, w oryginalnej polifonii, w języku naszych starszych braci? :-)

https://www.facebook.com/vladimir.volchanskiy/videos/1239382239420885/


sala koncertowa im. św. Maksymiliana Kolbe we Włocławku





źródło: http://www.maksymilian.info.pl/

Urzekło mnie to: http://www.maksymilian.info.pl/?p=27

Co do wnętrza kościoła nie było do tej pory jasnej wizji. Stąd staraliśmy się w ostatnich dwóch latach taką stworzyć, aby dać jakiś charakter naszemu kościołowi. W czerwcu ubiegłego roku zaproponowałem parafianom przebudowę wnętrza tego kościoła w ten sposób, aby nabrał on swojego niepowtarzalnego charakteru i nie był jakąś zwykłą repliką innych kościołów. Pewien szkic prezbiterium według tej koncepcji został wykonany i przedstawiony niecały rok temu.
Koncepcja ustawienia poszczególnych elementów wyposażenia kościoła jest koncepcją osi, która przebiega centralnie przez środek kościoła. Patrząc od strony kościoła na jednej osi byłby ołtarz, następnie za nim, ale o dwa stopnie wyżej – ambona, a dalej – miejsce przewodniczenia, z którego kapłan rozpoczynałby Mszę świętą i przewodniczył liturgii słowa. Tabernakulum byłoby na bocznej ścianie prezbiterium lub w kaplicy. Najnowsza teologia mówi bowiem, że to ołtarz, na którym sprawuje się Mszę świętą, jest centralnym miejscem w kościele.
W naszej diecezji nie ma kościoła o takim ustawieniu. Zdaję sobie sprawę, że jest to ustawienie kontrowersyjne, ale dlaczego nie mielibyśmy posiadać kościoła, który byłby zwiedzany dla swej oryginalności? Przy tym byłby to wyraz nowej myśli teologicznej. Style architektoniczne ciągle się zmieniały i będą zmieniać, dlatego i my stworzymy coś oryginalnego, co by po nas pozostało.