środa, 30 stycznia 2008

Watykan nie chce rozwiedzionego ambasadora

Jak donosi serwis PAP-y, Watykan nie chce zaakceptować kandydatury nowego ambasadora Argentyny, gdyż jest on rozwiedziony. O kryzysie dyplomatycznym między Stolicą Apostolską a Buenos Aires pisze włoski dziennik "La Repubblica", powołując się na prasę argentyńską. W połowie grudnia nowa prezydent Argentyny Cristina Kirchner zaaprobowała nominację dla ambasadora przy Stolicy Apostolskiej - Alberto Iribarne (na zdjęciu), ale od tego czasu watykańska dyplomacja nie zaakceptowała jego kandydatury i zachowuje milczenie.

Dziwny ten Benedykt... Jego Wielkiemu Poprzednikowi takie "nieistotne duperele", jak ambasador, który złamał przysięgę sakramentalną - nie przeszkadzały, czego dowodem są zamianowani za Wielkiego Pontyfikatu rozwodnicy, nadal rezydujący przy Stolicy Apostolskiej najważniejsi dyplomaci z Meksyku, Kuby i Szwajcarii...

tylko niecałe 5 (pięć) procent polskich gimnazjalistów jest posłusznych nauce Kościoła.

Takie ponure dane znajdziemy w artykule w najnowszym numerze TP.

Więcej kwiatków:
Badania Gallupa na mieszkańcach 10 największych miast w Polsce:
- Tylko 8,8% badanych ufa generalnie "liderom życia religijnego". W sumie jak mają ufać, jeśli ich wogóle nie znają, a ze swoim proboszczem spotykają się na rozmowie raz w roku lub rzadziej?
- Aż 58,5% nie wie, komu zaufać lub zdecydowanie nie ufa nikomu. No, może poza firmami ubezpieczeniowymi, gdyż Pan Bóg odpadł w ćwierćfinale.

Badania ISKK: wyniki 2002 / 2006
Ufam mojemu biskupowi: 45% / 41,3%
Ufam episkopatowi Polski: 42% / 36,2%
Ufam mojemu proboszczowi: 56% / brak danych
Całkowicie ufam duchownemu spoza mojej parafii: 5,3% / brak danych

Prof. Józef Baniak, socjolog religii z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, mówi wręcz o katastrofie. – Takich wskaźników nigdy nie widziałem, a od lat zajmuję się tą tematyką. Jeszcze w latach 2000-01 moje badania pokazywały niezmiennie wysoki prestiż kleru.
(...)
Respondenci zdecydowanie negatywnie odpowiadają na pytanie, czy przywódcy religijni powinni mieć w Polsce więcej władzy. Uznało tak zaledwie 4,6 proc. z nich. Niżej uplasowali się tylko pisarze i naukowcy oraz... gwiazdy sportu, filmu i muzycy. Im wiek badanego niższy, tym mniej odpowiedzi na tak. W grupie 15-19 lat – ani jednej.
(...)
Ludzie powiadają, że Kościół robi dziś nie to, co do niego należy.
(...)
Jak wynika z wielu badań, wierni chcieliby, żeby Kościół skupiał się na modlitwie, działalności charytatywnej i wychowawczej. Równocześnie chcą, by życie publiczne było oparte na wartościach.


Dziwni ci wierni, prawda? Jacyś tacy niedosoborowieni.

Prof. Baniak: – Niedawno pytałem studentów, co jest głównym zadaniem Kościoła. 96 proc. odpowiedziało, że modlitwa. Tymczasem widzą oni, że księża zajmują się czym innym. Z badań wynika, że ludzie tego nie tolerują.

Bo ludzie myślą normalnie. Jeszcze.

Już badania z 2002 r. pokazywały pożądany model: księdza-powiernika, jak pisał wówczas prof. Wojciech Świątkiewicz. Wierni chcieliby kapłana, do którego przychodzi się porozmawiać o ważnych sprawach. Tymczasem stan kapłański, przez zaangażowanie na wielu różnych polach, staje się dla wiernych kategorią niejasną, rozmytą. Nie wiadomo, kim ksiądz właściwie jest.

powiedzmy to wprost: Staje się ZAWODEM, jak murarz, cieśla, socjolog czy psychiatra. A po fajrancie sutanna na hak i z młodzieżą do knajpy na klachy! Niedawno słyszałem jadąc pociągiem, jak dwóch księży (w cywilnych ubraniach, ale z rozmowy wynikało jasno, że są kapłanami i posługują w jednej parafii) siedzących w przedziale gorąco debatowało, gdzie to w tym roku pojadą NA URLOP. Generalnie padały lokalizacje z okolic basenu Morza Śródziemnego.

Badania CBOS z 2007 r. pokazały, że owszem, wierzących jest w Polsce 94 procent. Jednak aż 39 proc. badanych deklarowało, że wierzy „na swój sposób”. – Gdy ludzie sami sobie konstruują wiarę, księża są mniej potrzebni – konkluduje o. Potocki. – Analogicznie jest w kwestii moralności. Z badań wynika, że w wyborach moralnych ludzie kierują się głównie sumieniem, co dla wielu z nich oznacza: „tak, jak mi się wydaje” – sądzi socjolog. – Na zasadzie: „co mi się ksiądz będzie do łóżka wciskał”.

Czyli mamy w Polsce prawie 40% apostatów. Piknie.

Prof. Baniak pracuje właśnie nad monografią o świadomości etycznej gimnazjalistów i wprost mówi o kryzysie moralności. – Ponad 95 proc. tej młodzieży odrzuca nauczanie Kościoła dotyczące seksualności – zdradza „Tygodnikowi” wyniki sondażu. – I nie mówi nawet o „wtrącaniu się Kościoła w te sprawy”, ale o „wtykaniu nosa”. Przy tym nie deklaruje niechęci do wiary: chce wierzyć, ale mówi, że Kościół im nie pomaga. A Kościół nie podejmuje dialogu i nie rozumie duchowych potrzeb młodych.

Tak myśli młodzież, które JEST katechizowana. A co myślą starsi, którzy zamiast katechezy podczas kazania mają co drugi tydzień lub częściej do wysłuchania nudne jak flaki z olejem referaty emitowane w przerażających ilościach przez Konferencję Episkopatu Polski?

– Biskupi mają świadomość tych procesów – polemizuje o. Potocki – tylko nie ma jasności, co z tym robić. Potrzeba radykalnych zmian, lecz brak pomysłu, w którą stronę.

Proponujemy jeszcze więcej tańczących biskupów w programach dla dzieci, jeszcze więcej Przystanków Jezus, jeszcze więcej nabożeństw ekumaniackich - pokazujących wiernym, że Kościół katolicki to tylko jedna z wielu równorzędnych dróg do zbawienia, zapraszajmy na wykłady do katolickich seminariów heretyków i schizmatyków, aby deprawowali i deformowali tych, którym się jeszcze chce odpowiadać Panu Bogu na powołanie do kapłaństwa, kręćmy jeszcze więcej lodów na styku pieniędzy kościelnych i państwowych, bierzmy jeszcze więcej dotacji z funduszy unijnych... A jednocześnie nadal walczmy z tymi, którym jeszcze się chce klękać i adorować Pana w Najświętszym Sakramencie, demontujmy przepiękne ołtarze, ambony i balaski z miejsc, z w których się jeszcze uchowały mimo wojen i bombardowań i zastępujmy je pokracznymi meblami rodem z IKEA! I promujmy Komunię na rękę, "bo tak jest na Zachodzie". Odzierajmy liturgię z godności, dalej mantrujmy za zbędnością przepisów liturgicznych i kreatywnością prezbiterów! Promujmy zatracanie sacrum. I jeszcze więcej Mszy świętych z szarpidrutami! No i śladem naszych braci Francuzów niech kapłani i biskupi noszą cywilne łachy! Przecież nie można się odróżniać od otoczenia...

„Wierni oczekują od kapłanów tylko jednego: aby byli specjalistami od spotkania człowieka z Bogiem. Nie wymaga się od księdza, by był ekspertem w sprawach ekonomii, budownictwa czy polityki” – (Benedykt XVI, adres do polskich kapłanów, 25 maja 2006 r., Warszawa)

Niewyraźnie napisane? Można sobie przekleić do edytora tekstu i powiększyć czcionkę!

JEm. Stanisław kard. Dziwisz modli się z poganami

Jak donosi GAZ, JEm. Stanisław kard. Dziwisz w dniu wczorajszym modlił się z imamem Ali Abi Issą, dyrektorem Muzułmańskiego Centrum Kulturalno-Oświatowego we Wrocławiu, a to z okazji Ekumenicznego "nabożeństwa" zorganizowano w bazylice oo. Franciszkanów w Krakowie. Okazją był VIII Dzień Islamu w polskim Kościele katolickim.

I znowu - ksiądz kardynał zamiast porządnie wyegzorcyzmować to towarzystwo i przekonać nauką katolicką i pobożnym przykładem do przyjęcia Chrztu świętego, po czym zaprosić na wieczerzę (pieczone prosię, krupnioki, kanapki ze smalcem i czerwone wino) to uskutecznia z poganami, czcicielami bożka Allaha jakieś "modły".


Kilka cytatów ze "świętej" księgi fałszywej religii islamskiej - Koranu:

I zabijajcie ich, gdziekolwiek ich spotkacie, i wypędzajcie ich, skąd oni was wypędzili - Prześladowanie jest gorsze niż zabicie. - I nie zwalczajcie ich przy świętym Meczecie, dopóki oni nie będą was tam zwalczać. Gdziekolwiek oni będą walczyć przeciw wam, zabijajcie ich! - Taka jest odpłata niewiernym! (Koran, 2:191)

Niech wierzący nie biorą sobie za przyjaciół niewiernych, z pominięciem wiernych! A kto tak uczyni, ten nie ma nic wspólnego z Bogiem, chyba że obawiacie się z ich strony jakiegoś niebezpieczeństwa. Bóg ostrzega was przed samym Sobą i do Boga zmierza wędrowanie. (Koran, 3:28)

Oni knuli podstęp i Bóg knuł podstęp; a Bóg jest najlepszy spośród
knujących podstępy. (Koran, 3:54)

Zaprawde, Jezus jest u Boga jak Adam: On stworzyl go z prochu, a nastepnie powiedzial do niego: "Badz!" - i on jest. (Koran, 3:59)

Dlaczego stanowicie dwie partie w odniesieniu do obłudników? Bóg odrzucił ich, bo na to sobie zarobili. Czy wy chcecie poprowadzić drogą prostą tych, których Bóg sprowadził z drogi? Kogo sprowadził z drogi Bóg, dla tego nie znajdziesz żadnej drogi. Oni by chcieli, abyście byli niewiernymi, tak jak oni są niewiernymi, abyście więc byli równi. Przeto nie bierzcie sobie opiekunów spośród nich, dopóki oni nie wywędrują razem na drodze Boga. A jeśli się odwrócą, to chwytajcie i zabijajcie ich, gdziekolwiek ich znajdziecie! I nie bierzcie sobie spośród nich ani opiekuna, ani pomocnika! (Koran, 4:88n)

[żydzi] ani Go nie zabili, ani Go nie ukrzyżowali, tylko im się tak zdawało (Koran, 4:157)

O ludu Ksiegi! Nie przekraczaj granic w twojej religii i nie mów o Bogu niczego innego, jak tylko prawde! Mesjasz, Jezus syn Marii, jest tylko poslancem Boga; i Jego Slowem, które zlozyl Marii; i Duchem, pochodzacym od Niego. Wierzcie wiec w Boga i Jego poslanców i nie mówcie: "Trzy!" Zaprzestancie! To bedzie lepiej dla was! Bóg-Allah - to tylko jeden Bóg! On jest nazbyt wyniosly, by miec syna! Do Niego nalezy to, co jest w niebiosach, i to, co jest na ziemi. I Bóg wystarcza jako opiekun! (Koran, 4:171)

Nie uwierzyli ci, którzy powiedzieli: "Zaprawde, Bóg - to Mesjasz, syn Marii!" A Mesjasz powiedzial: "Synowie Izraela! Czcijcie Boga, mojego Pana i waszego Pana!" Oto, zaprawde, kto daje Bogu wspóltowarzyszy, temu Bóg zabronil wejscia do Ogrodu! Jego miejscem schronienia bedzie ogien. A niesprawiedliwi nie beda mieli zadnych pomocników! (Koran, 5:72)

Nie uwierzyli ci, którzy powiedzieli: "Zaprawde, Bóg - to trzeci z trzech!" A nie ma przeciez zadnego boga, jak tylko jeden Bóg! A jesli oni nie zaniechaja tego, co mówia, to tych, którzy nie uwierzyli, dotknie kara bolesna. (Koran, 5:73)

Mesjasz, syn Marii, jest tylko poslancem, tak jak juz przed nim byli poslancy (Koran, 5:75)

A ci, którzy nie wierza i za klamstwo uznaja Nasze znaki, beda mieszkancami ognia piekielnego.(Koran, 5:86)

I oto powiedzial Bóg: "O Jezusie, synu Marii! Czy ty powiedziales ludziom: "Bierzcie mnie i moja matke za dwa bóstwa, poza Bogiem?" On powiedzial: Chwala Tobie! " Nie do mnie nalezy mówic to, do czego nie mam prawa. Jeslibym ja tak powiedzial, Ty przeciez wiedzialbys o tym. Ty wiesz, co jest w mojej duszy, a ja nie wiem, co jest w Twojej. Zaprawde, Ty dobrze znasz rzeczy ukryte! (Koran, 5:116)

Kiedy więc spotkacie tych, którzy nie wierzą, to uderzcie ich mieczem po szyi; a kiedy ich całkiem rozbijecie, to mocno zaciśnijcie na nich pęta. A potem albo ich ułaskawicie, albo żądajcie okupu, aż wojna złoży swoje ciężary. Tak jest! (Koran, 47:4)

Kiedy mu są recytowane Nasze znaki, on mówi: "To są baśnie dawnych przodków!" My napiętnujemy go na ryju! (Koran, Sura 68:15n)

Zaprawdę, ci, którzy nie uwierzą, spośród ludzi Księgi i bałwochwalcy, będą w ogniu Gehenny, gdzie będą przebywać na wieki. Oni są najgorsi ze stworzeń! (Koran, Sura 98:6)

Mów: "On - Bóg Jeden, Bóg Wiekuisty! Nie zrodził i nie został zrodzony! Nikt Jemu nie jest równy! (Koran, 112:1n)

i dla odmiany:

...Królem bądź tych wszystkich, którzy jeszcze błąkają się w ciemnościach pogaństwa albo islamizmu i racz ich przywieść do światła i Królestwa Bożego... (Akt poświęcenia rodzaju ludzkiego Najświętszemu Sercu Jezusowemu, papież Leon XIII)

...Ponieważ bóg Allah jest uznawany i czczony przez mahometan, wyznawców religii muzułmańskiej, zamiast Trójjedynego Boga i wcielenia wiecznego Słowa, tenże Allah nie jest tym samym, kim jest Bóg i Ojciec Jezusa Chrystusa, jedynego Pośrednika między Bogiem a człowiekiem. A zatem muzułmanie i chrześcijanie nie wierzą w tego samego Boga... (homilia Bp Gerharda Ludwiga Müllera, 6.1.2007)


A świętej pamięci król Jan III Sobieski przygląda się tym szopkom i zastanawia, po jaką cholerę wyzwalał katolicką Europę spod bisurmańskiej zarazy...

Pobożności nie tworzy strój, lecz dusza

Takimi słowami ks. Zbigniew Czendlik (pochodzi z Brennej w woj. śląskim, święcenia kapłańskie: 1989 r.; od 1992 r. w Czechach), proboszcz parafii w czeskiej Lanckoronie umotywował swoje przybycie w cywilnych łachach (nawet stuły nie zabrał) na uroczystość oddania do użytku zegara słonecznego w Řetovéj. Po czym wyjął z kieszeni kropidło, pokropił zegar, powygłupiał się pozując do zdjęć i pojechał z powrotem do domu.








Ponieważ Republika Czeska jak wiadomo od lat narzeka na nadmiar powołań kapłańskich, a tamtejsi duchowni nie wiedzą, co robić z czasem wolnym, ks. Zbigniew spędza go na grze w kręgle, snuciu się po polach golfowych i tzw. "bywaniu" na salonach.

ks. Zbigniew żegna Miss Czech, Tatianę Kucharzową
przed odlotem na konkurs Miss World do Warszawy


ks. Zbigniew pobożnie pozuje do zdjęcia z pozostałymi finalistkami

Więcej informacji o tym pobożnym kapłanie - na stronie parafii w Lanckoronie, którą znany ze skromności ks. Zbigniew "Zibi" Czendlik umieścił w internecie pod adresem www.zibi.cz

I na deser - do obejrzenia wywiad z ks. Czendlikiem, który tłumaczy, dlaczego nie nosi sutanny. Ano dlatego, aby się z niego nie śmiali przechodnie i nie mówili "co to za dziwny człowiek, w co on się ubrał?". Temat rozwija w innym wywiadzie - po prostu "od dziecka nie lubił czarnego koloru". Pozostawię to bez komentarza.

Kapela Michael

o której pisaliśmy wczoraj, to powstały w 2002 r. (jak zeznaje jego twórca - Michał Holas - jako przeciwwaga dla koncertów grup metalowo-satanistycznych) "chrześcijański" rockowy zespół muzyczny, mający w swoim repertuarze takie "zaangażowane" piosenki, jak np.: Boże, daj mi siłę, Kyrie Eleison, Dziewica, Raj czy Twoje Serce zwycięży!. Zespół zachęcony (Michał Holas twierdzi, że sam by się nigdy nie odważył zaproponować grania rocka w kościele) przez przybyłego z Polski ks. Zbigniewa Czendlika (na zdjęciu obok widzimy ks. Zbigniewa w eleganckiej sutannie) regularnie grywa podczas "rockowych Mszy świętych" ( 26.12.2007 - Rychnov nad Kněžnou, 25.12.2007 - Týniště nad Orlicí, 08.04.2007 - Dohalice u Hradce Králové, 26.12.2006 - Rychnov nad Kněžnou, 25.12.2006 - Lanškroun ) oraz daje koncerty okolicznościowe ( 23.09.2007 - Koncert v kościele w Jiczynie, 22.09.2007 - Salezjański Festiwal Pod Wieżą - Zlín, 26.12.2004 - Zabawa Szczepańska - Verměřovice, spotkanie z młodzieżą "Chcemy widzieć Chrystusa" - we Frydlandzie nad Ostrawicą ).

Poniżej kilka fotek z "koncertu bożonarodzeniowego z okazji święta św. Szczepana" w Verměřovicach:







fotki z "Mszy rockowej" w zabytkowym miasteczku Telcz:










oraz film z omawianej wczoraj "rock-pasterki" w kościele św. Mikołaja w Tyniszczu nad Orlicą.



I oczywiście powyższe ekscesy nie przeszkadzają episkopatowi Czech, dla którego największym problemem są tradycjonaliści i Msza Trydencka.