Z pamiętnika uczestnika pielgrzymki konnej z Trzebnicy do Lichenia w 2007 r.:
"Największym trudem pielgrzymki było znalezienie dogodnego miejsca na nocleg dla konia. [...] W ciągu dnia ks. Krzysztof odprawiał mszę św. [...] Modliliśmy się w stajni, na polanie, czy w lesie. Niezapomniany był ołtarz ułożony z siodeł."
"Największym trudem pielgrzymki było znalezienie dogodnego miejsca na nocleg dla konia. [...] W ciągu dnia ks. Krzysztof odprawiał mszę św. [...] Modliliśmy się w stajni, na polanie, czy w lesie. Niezapomniany był ołtarz ułożony z siodeł."

źródło: http://www.kp.salwatorianie.pl/2konna.html












