środa, 18 kwietnia 2012
FSSPX - placet iuxta modum
sobota, 14 kwietnia 2012
Stoliczku nakryj się!

w swoim wytartym od posługi duszpasterskiej franciszkańskim habicie,
przed udaniem się na coroczne rekolekcje kapłańskie do ciepłych krajów.








piątek, 13 kwietnia 2012
1% podatku dla Macieja Maszczyka

Ze względu na to, że proces rehabilitacji rozpoczął się stosunkowo wcześnie, Maciuś ma jeszcze szanse na złagodzenie objawów swej choroby do stopnia, który umożliwi mu w przyszłości samodzielne życie. Aby to jednak było możliwe, konieczna jest stała, wielokierunkowa terapia i leczenie, których koszty, sięgające kilku tysięcy złotych mmiesięcznie, przekraczają możliwości finansowe jego rodziców. Nie tracą oni jednak nadziei, że dzięki pomocy ludzi o dobrym sercu pewnego dnia Maciuś znów będzie mówił, zacznie komunikować się z otoczeniem i osiągnie stopień samodzielności umożliwiający mu normalne życie.
poniedziałek, 9 kwietnia 2012
Orémus pro beatíssimo Papa nostro Benedícto

niedziela, 8 kwietnia 2012
Pan Jezus na żyłce...

...u krakowskich dominikanów. Ciało Pańskie zapakowane (?) w worek foliowy (?) wisi sobie na nylonowej żyłce...
galeria innych koszmarnych "grobów Pańskich", w których Ciało Pańskie nie jest centrum uwagi,a jedynie fragmentem "dekoracji"
sobota, 7 kwietnia 2012
czwartek, 5 kwietnia 2012
Szopka Wielkopostna w bazylice Bożego grobu w Miechowie
Zdjęcie nadesłane przez Czytelnika (dane do wiadomości redakcji)
środa, 4 kwietnia 2012
Lasandryzm szerzy się w Azji...
Skandal! Lasandryjska hydra podnosi swój reakcyjny łeb w Azji! Jak czytamy na stronie Archidiecezji Colombo (Śri-Lanka), metropolita lankijski Albert Malcolm kard. Ranjith wprowadził we wszystkich świątyniach swojej archidiecezji ZAKAZ przyjmowania Komunii świętej w sposób inny niż na klęcząco i do ust! Kardynał pisze, że nawet w przypadku masowych Mszy polowych poza świątyniami należy zadbać, aby przynajmniej dzieci mogły przyjąć Komunię na klęcząco i do ust. Nakazuje równie przywrócić balaski z klęcznikami wszędzie tam, skąd zostały zdemontowane. I jeszcze, skubany, podpiera się Katechizmem Kościoła Katolickiego wyciągając jakieś reakcyjne zabobony o najgłębszym szacunku dla Eucharystii! W dodatku nakazuje kapłanom, aby nie odprawiali Mszy świętych odziani jak jakieś dziady pielgrzymkowe, w samej stule na habicie czy świeckich łachach, tylko niezwłocznie (do końca AD 2012) skompletowali w swoich parafiach wszystkie niezbędne do odprawiania Mszy świętych westymenta, co Jego Eminencja zapowiedział - będzie osobiście kontrolować podczas wizytacji apostolskich. Oproćz tego przypomina swoim podwładnym, że mają być kapłanami podług Serca Jezusowego, że mają codziennie ofiarować swój czas i życie powierzonemu sobie ludowi, któren to lud ma mieć u nich priorytet wyższy niż komputer czy telewizor. I jakby tego wszystkiego było mało, zachęca ich do ustawicznej modlitwy cytując im św. Jana M. Vianneya z przedsoborowego katechizmu!Redakcja KNO uważa, że Konferencja Episkopatu Polski i cały COMECE.org (Profsojuz Biskupów EUropejskich) winni przykładnie i zbiorowo potępić ten haniebny wyczyn purpurata z niecywilizowanego kraju! Gdzie godność człowieka? Gdzie postępowy rozwój myśli liturgicznej? Gdzie posoborowa teologia sakramentów?
środa, 21 marca 2012
orędzie z okazji Światowego Dnia (Lania) Wody (Sodowej)
Pamiętać także należy o – zaawansowanym technologicznie i skutecznym – oczyszczaniu ścieków. Cenne i godne wsparcia są tu wszelkie inicjatywy – również te wykorzystujące dofinansowania ze środków Unii Europejskiej – zmierzające do modernizacji infrastruktury wodno-kanalizacyjnej, a przez to do racjonalniejszego gospodarowania wodą w naszym kraju, szczególnie zaś na śląskiej ziemi.
...na wielkopostny czas nawrócenia – szczególnie z braku dbałości o środowisko naturalne...
poniedziałek, 19 marca 2012
Ite ad Ioseph

wtorek, 24 stycznia 2012
Z cyklu: dokumenty niekompatybilne z posoborowiem - Iam vos omnes
bł. Pius IXIam vos omnes
List apostolski do wszystkich protestantów i innych niekatolików z okazji zbliżających się obrad Soboru Watykańskiego I.
Już wszyscy (Iam vos omnes) wiecie, żeśmy, wyniesieni bez żadnych zasług na tę katedrę św. Piotra, otrzymali od samego Chrystusa Pana obowiązek rządzenia całym Kościołem katolickim i troski o niego. Uznaliśmy też za stosowne, aby wezwać do siebie wszystkich Naszych czcigodnych braci w biskupstwie z całego świata celem odbycia Soboru Powszechnego w nadchodzącym roku. Wraz z tymi Naszymi czcigodnymi braćmi, wezwanymi do udziału w Naszych troskach, zamierzamy podjąć wszelkie wysiłki, które okażą się stosowne i niezbędne zarówno dla rozproszenia tak wielkich ciemności błędów, które z ogromną szkodą dla dusz powszechnie występują i zwyciężają, jak też dla nieustannego umacniania i powiększania wśród ludu chrześcijańskiego — powierzonego Naszej pieczy — królestwa wiary, sprawiedliwości i prawdziwego Bożego pokoju.
Pokładając głęboką ufność w mocnych i upragnionych więzach jedności, które w przedziwny sposób łączą Nas i tę Stolicę Apostolską z Naszymi czcigodnymi braćmi, którzy przez cały czas Naszego pontyfikatu dawali Nam dobitne świadectwa wierności, miłości i posłuszeństwa względem Nas i tej Stolicy Apostolskiej, mamy nadzieję, że podobnie jak w minionych stuleciach inne Sobory, tak samo obecnie ten Sobór Powszechny, przez Nas wyznaczony, przyniesie — mocą łaski Bożej — obfite i radosne owoce na większą chwałę Bożą i dla wiecznego zbawienia ludzi.
Umocnieni tą nadzieją, ożywieni zaś i pociągnięci przez miłość Pana Naszego Jezusa Chrystusa, który oddał swe życie za zbawienie całego rodzaju ludzkiego, czujemy się w obowiązku, aby z okazji tego nadchodzącego Soboru Powszechnego, skierować Nasze ojcowskie i apostolskie słowa do tych wszystkich, którzy uznają tegoż Naszego Pana, Jezusa Chrystusa za Zbawiciela i noszą chwalebne imię chrześcijan, lecz nie wyznają prawdziwej wiary Chrystusowej, ani nie należą do wspólnoty Kościoła katolickiego. W tym celu z całą mocą i zapałem napominamy ich, zachęcamy i błagamy, aby poważnie rozważyli i wzięli pod uwagę, czy droga, którą postępują, została im wskazana przez samego Chrystusa Pana i czy wiedzie ona do życia wiecznego.
Nikt zaś nie może zaprzeczać, ani wątpić, że sam Chrystus Pan zbudował na ziemi swój jedyny Kościół oparty na św. Piotrze, aby wszystkie pokolenia rodzaju ludzkiego mogły otrzymać owoce Jego odkupienia. Kościół ten jest jeden, święty, katolicki i apostolski. Kościołowi temu Chrystus udzielił pełni niezbędnej władzy, aby strzegł nienaruszalnie całego depozytu wiary, a wszystkim ludom, plemionom i narodom przekazywana była ta sama wiara. Chrystus polecił także, aby przez chrzest Kościół włączał wszystkich ludzi do Jego mistycznego ciała, aby w nim na zawsze byli zachowani, wzrastając w nowym życiu łaski, bez której nikt zgoła nie może wysłużyć sobie i osiągnąć życia wiecznego. Dlatego też ten Kościół, który stanowi mistyczne Ciało Chrystusa, będzie zawsze trwał, rozwijając się niezmiennie i niewzruszenie w swej własnej naturze aż do końca czasów, przynosząc wszystkim swym członkom niezbędne środki zbawienia.
Ktokolwiek zaś zwróci uwagę i pilnie rozważy warunki, w jakich znajdują się różne wzajemnie podzielone wspólnoty religijne oddzielone od Kościoła katolickiego, który od czasów Chrystusa Pana i Jego Apostołów zawsze był kierowany przez prawowitych pasterzy, a obecnie również sprawuje swą boską władzę, posiadaną od Pana Boga, ten łatwo się przekona, że żadna z tych wspólnot religijnych, ani nawet wszystkie brane łącznie, nie tworzą i nie stanowią w żadnym razie tego jednego Kościoła katolickiego, który został założony, ustanowiony i powołany do istnienia przez Naszego Pana Jezusa Chrystusa. Ponadto nie można nawet mówić, że te wspólnoty są czy to członkami, czy też częściami tegoż Kościoła, ponieważ w sposób widoczny są odłączone od jedności katolickiej.
Skoro zaś tego rodzaju wspólnotom brakuje żywego autorytetu ustanowionego przez Boga, który naucza ludzi przede wszystkim zasad wiary i norm moralności, kieruje nimi i rządzi we wszystkich sprawach, które dotyczą wiecznego zbawienia, dlatego wspólnoty owe ciągle zmieniają swe poglądy, a zmienność ta i brak stałości jest czymś nieuniknionym. Każdy może z łatwością zrozumieć oraz jasno i otwarcie poznać, że różnią się one w tej kwestii od Kościoła założonego przez Chrystusa Pana, w którym prawda musi trwać nienaruszona i nigdy nie podlega żadnym zmianom, jako depozyt powierzony temu Kościołowi do wiernego zachowywania. W tym celu Kościołowi została wieczyście przyobiecana opieka i wparcie Ducha Świętego. Nikt zaś nie może być nieświadomy, że z powodu tak wielkiego zróżnicowania nauk rodzą się także rozłamy społeczne, a z nich biorą początek niezliczone wspólnoty i sekty, które ciągle się mnożą na tym większą szkodę wiary chrześcijańskiej i porządku świeckiego.
Stwierdziwszy zaś, że religia stanowi fundament ludzkiej społeczności, każdy musi też stwierdzić i uznać jak wielkie oddziaływanie ma w społeczeństwie tak wielka różnorodność zasad i wspólnot religijnych, które się wzajemnie zwalczają, i jak dalece zaprzeczanie autorytetowi ustanowionemu przez Boga dla kierowania poglądami, zarówno w życiu prywatnym, jak i publicznym, wiedzie, wspiera i rozwija nieszczęśliwe skutki i zamieszanie, które .dotykają w okropny sposób niemalże każdego człowieka.
Z tych racji ci wszyscy, „którzy nie trwają w jedności i prawdzie z Kościołem katolickim" [1], niech skorzystają z okazji, gdy Kościół katolicki, do którego należeli ich przodkowie, na tym Soborze da nowe świadectwo swej głębokiej jedności i niezwyciężonej żywotności, i niech pójdą za wezwaniem swych serc, aby wydobyć się ze stanu, w którym nie mogą być spokojni co do własnego zbawienia. Niech nie ustają w zanoszeniu do Boga miłosiernego gorących modlitw, aby rozbił mury podziałów i rozwiał zasłony błędów, przywracając ich do Świętej Matki Kościoła, w którym ich przodkowie żywili się na zbawiennych pastwiskach żywota, w którym jedynie zachowana i przekazywana jest nienaruszona nauka Jezusa Chrystusa, i w którym udzielane są tajemnice łaski niebieskiej.
My zatem, mocą najwyższego urzędu Naszej posługi apostolskiej, udzielonej nam przez samego Chrystusa Pana, starając się pilnie wypełnić wszystkie obowiązki dobrego pasterza, aby kierować się i obejmować ojcowską miłością wszystkich ludzi żyjących na całej ziemi, adresujemy ten Nasz list do wszystkich chrześcijan od Nas odłączonych, ciągle ich zachęcając i błagając, aby pospieszyli z powrotem do jedynej owczarni Chrystusowej. Z całego serca pragniemy ich zbawienia w Jezusie Chrystusie, obawiając się odpłaty od Naszego Sędziego, gdybyśmy poniechali, w tym Co do Nas należy, jakiejkolwiek możności ukazania im i przygotowania drogi do osiągnięcia wiecznego zbawienia.
W każdej Naszej modlitwie i prośbie wraz z dziękczynieniem nigdy nie ustaniemy, aby w dzień i w nocy pokornie prosić dla nich u wiecznego Pasterza dusz o niebiańskie światło i obfitość łask. Skoro zaś bez żadnych zasług pełnimy obowiązki Jego wikariusza tu na ziemi, dlatego z wyciągniętymi ramionami gorąco oczekujemy powrotu błądzących synów na łono Kościoła katolickiego, aby móc przyjąć ich do niebiańskiego domu Ojca i ubogacić ich Jego niewyczerpanymi skarbami. Upragniony zaś powrót do prawdy i jedności z Kościołem katolickim jest podstawą nie tylko zbawienia jednostek, ale także całej społeczności chrześcijańskiej i świat nie będzie mógł się cieszyć prawdziwym pokojem, dopóki nie nastanie jedna owczarnia i jeden pasterz.
Dan w Rzymie, u św. Piotra, dnia 13 września 1868 roku, Naszego Pontyfikatu roku 23.
[1] Św. Augustyn, List 61, [w:] Migne, Patrologia Latina, t. 33, k. 228.
piątek, 20 stycznia 2012
U neonów nic nowego
Jakiś czas temu dano mi do przeczytania dekret zatwierdzający obrzędy z "Dyrektorium katechetyczego Drogi Neokatechumenalnej", które nie są obrzędami ściśle liturgicznymi, ale są częścią drogi wzrostu w wierze. Jest to kolejny element, który wskazuje, z jaką starannością Kościół towarzyszy wam w rozeznawaniu tego, co stanowi wasze bogactwo, mając także na względzie komunię i harmonię całości Ciała Kościoła.
To daje mi okazję do krótkiej refleksji nad wartością liturgii. Sobór Watykański II określa ją jako dzieło Chrystusa-Kapłana i Jego Ciała, którym jest Kościół (por. KL, 7). Na pierwszy rzut oka może się to wydawać dziwne, bo wydaje się, że dzieło Chrystusa wyznaczają historyczne zbawcze czyny Jezusa, Jego męki, śmierci i zmartwychwstania. W jakim sensie, to liturgia jest dziełem Chrystusa? Męka, Śmierć i Zmartwychwstanie Jezusa są nie tylko wydarzeniami historycznymi, gdyby dotrzeć i wniknąć w historię, ale także poza nią są zawsze obecne w sercu Chrystusa. W liturgii Kościoła jest żywa obecność zmartwychwstałego Chrystusa, która uobecnia i uskutecznia dla nas to samo Misterium Paschalne, dla naszego zbawienia wprowadza nas w ten akt oddania, że jego serce jest zawsze obecne i daje nam udział w tajemnicy paschalnej. To dzieło Pana Jezusa, który jest prawdziwą treścią liturgii, wchodząc w obecność tajemnicy paschalnej, jest również dziełem Kościoła, który, jak jego ciało, jest niepowtarzalną jednością z CHrystusem - Totus Christus caput et corpus, jak mówi św. Augustyn. Poprzez celebrację sakramentów Chrystus zanurza nas w tajemnicę paschalną abyśmy mogli przejść ze śmierci do życia, z grzechu w nowe życie w Chrystusie.
Dotyczy to szczególnie Eucharystii, która oprócz tego że jest szczytem życia chrześcijańskiego, jest także kamieniem węgielnym do odkrycia jego sensu, do czego dąży neokatechumenat. Jak macie zapisane w Statucie, "Eucharystia jest niezbędna dla Neokatechumenatu, jako katechumenatu pochrzcielnego małych współnot wspólnot" (art. 13 § 1). I właśnie po to, , aby ułatwić zbliżenie się do bogactwa życia sakramentalnego ludziom, którzy odeszli od Kościoła, lub nie otrzymali wcześniej odpowiedzniej katechizacji, Droga Neokatechumenalna może odprawiać niedzielne Eucharystie w małych wspólnotach, po pierwszych nieszporach niedzieli, zgodnie z zarządzeniami biskupa diecezjalnego (por. Statut, art. 13 § 2).
Ale każda celebracja Eucharystyczna jest działaniem jednego Kościoła Chrystusowego i dlatego z zasady jest otwarta dla wszystkich tych, którzy należą do tego Kościoła. Ten publiczny charakter Najświętszej Eucharystii wyraża się w fakcie, że każda celebracja Mszy Świętej jest ostatecznie zarządzana przez biskupa jako członka Kolegium Biskupów, odpowiedzialnego za Kościół partykularny lokalny (por. Sobór Watykański II, Konstytucja dogmatyczna o Kościele, 26).
Obrzędy celebrowane w małych wspólnotach, regulowane przez przepisy ksiąg liturgicznych, które powinny być wiernie przestrzegane, zgodnie ze szczegółowymi rozporądzeniami zapisanymi w Statucie Drogi, mają za zadanie pomóc tym, którzy przechodzą Drogą Neokatechumenalną, aby otrzymać łaski? Aby został włączonymi w zbawczą tajemnicę Chrystusa, który pozwala, aby chrześcijańskie świadectwo mogło rónież nabrać cech radykalnych.
Jednocześnie, stopniowy wzrost w wierze poszczególnych osób jak i małych wspólnot powinien wspierać ich integrację w życie Kościoła, tej większej wspólnoty, to jest parafialnych celebracji liturgicznych, w których i dla których realizowany jest neokatechumenat (por. Statut, art . 6), w zwyczajnej formie liturgii. Mimo to, że Droga jest ważne, nie wolno się separować od wspólnoty parafialnej gdyż to w celebracji wspólnotowej Eucharystii jest prawdziwe miejsce jedność nas wszystkich, gdzie Pan obejmuje nas w różnych poziomach naszej duchowej dojrzałości i jednoczy nas w jeden chleb, czyniąc nas jednym ciałem (por. 1 Kor 10,16).
wtorek, 17 stycznia 2012
Episkopat Polski ostrzega przed naukami ks. Natanka
Rada Stała, w oparciu o analizę sytuacji dotyczącej działalności suspendowanego ks. Piotra Natanka, stanowczo przestrzega katolików przed gromadzeniem się wokół jego osoby i popierania głoszonych przez niego idei. Mimo wyraźnego zakazu biskupa miejsca i nałożonej kary kanonicznej, ks. Natanek nie zaprzestał niestety swojej działalności. Rada zwraca uwagę, że Msze św. sprawowane przez suspendowanego kapłana są niegodziwe i świętokradzkie, a udzielane rozgrzeszenia – nieważne.Przydałoby się jeszcze, aby KEP oprócz syntetycznej anatemy przygotował dossier z objaśnieniem najpoważniejszych uchybień dyscyplinarnych i doktrynalnych występujących w nauczaniu ks. Natanka. Pomogłoby to bardzo tak jemu jak i wiernym, którzy go popierają, a przede wszystkim sprowokowało wiele osób do zainteresowania się urzędowym nauczaniem Kościoła katolickiego.
Rada Stała Episkopatu Polski po raz kolejny stanowczo przestrzega też katolików przed błędnym nauczaniem tego duchownego i prosi wiernych, by nie korzystali z posługi duszpasterskiej ks. Natanka, nie kierowali się jego nauką, nie wierzyli w jego bezpodstawne zapewnienia o jej zgodności z nauczaniem papieży i biskupów oraz nie przystępowali do tworzonych przez niego grup.
Osoby współpracujące z suspendowanym ks. Piotrem Natankiem przyczyniają się do rozłamu wspólnoty wierzących. Współdziałając w niszczeniu jedności Kościoła, popełniają grzech, z którego mają obowiązek oczyścić się w sakramencie pokuty. Warunkiem natomiast otrzymania rozgrzeszenia jest odstąpienie od wspierania rozłamu w Kościele i gotowość naprawienia wyrządzonego zła.
Członkowie Rady Stałej
Konferencji Episkopatu Polski
niedziela, 15 stycznia 2012
Drodzy Czytelnicy - anonimy wyrzucamy do kosza!
Na korespondencję podpisaną imieniem i nazwiskiem z reguły odpowiadamy - bądź to na łamach Kroniki - bądź to poprzez email, również podpisując się imieniem i nazwiskiem.
Zawsze szanujemy decyzję autora listu o zastrzeżeniu swoich danych osobowych (imię i nazwisko, inicjały, adres email) wyłącznie do naszej wiadomości - jeśli wyraził takie życzenie.
Redakcja
Przewodnik Katolicki radzi: nie nawracaj się!
Przewodnik Katolicki 35/2010 » Ksiądz odpowiada » Konwersja
autor: ks. Jan Glapiak
Zostałam ochrzczona w Kościele prawosławnym w Rosji. Teraz mieszkam w Polsce. Mam narzeczonego, który jest katolikiem. Razem z nim uczęszczam na niedzielną Mszę św. do kościoła katolickiego. Pragniemy wziąć ślub kościelny, a potem dzieci ochrzcić i wychować po katolicku. Dlatego zastanawiam się także nad oficjalnym wstąpieniem do Kościoła katolickiego.
Nadia
Najpierw trzeba zaznaczyć, że nie ma konieczności, aby Pani zmieniała swoją wiarę. Jest przecież możliwy ślub kościelny osoby wyznania katolickiego z osobą wyznania prawosławnego. Poza tym prawosławni, jeśli są do tego odpowiednio dysponowani, mogą przystępować do sakramentów: pojednania, Eucharystii, namaszczenia chorych także w Kościele katolickim. (...)
Z powyższego wynikają fundamentalne zasady teologii posoborowej:
piątek, 13 stycznia 2012
Ojcowie soborowi, zahaczacie o groteskowość!
Witam.Czasem zaglądam na portal Novus Ordo i muszę przyznać,że niektóre newsy czy tez zdjęcia potrafią mnie mocno zaskoczyć - ba - nawet zaszokować. Ale w zaden sposób nie jestem w stanie zgodzic sie z powrotem do dawnej Tradycji Kościoła Rzym.-Kat.Zupełnie nie wyobrażam sobie sprawowania liturgii w dawnym rycie - przecież to jest przegięcie w drugą stronę.Nie wracajmy do archaizmu w Kościele bo on i tak juz traci swoich członków.Nie jestem zwolennikiem pseudo-liturgii sprawowanej np.przez ,,neonów,, czy też mocno kontrowersyjnych poczynań niektórych duchownych,ale obrzędy sprzed Vaticanum II tez uważam za niestosowne,żeby nie powiedzieć zahaczające o groteskowość.
(adres email do wiadomości redakcji)
Szanowny panie,
Ma pan pecha - Ojciec święty nie dość, że wraca do tego "archaizmu" to jeszcze stwierdza wbrew propagandzie, którą futrowano nas przez lata, że te obrzędy nigdy nie były zabronione! Więc zauważam u pana jakiś dysonans poznawczy, ale to z czasem powinno przejść.
Kościół "traci swoich członków"? Jak to? A gdzie Nowa Wiosna? Gdzie odrodzenie, moralne i duchowe? Gdzie te nowe powołania kapłańskie i zakonne? Gdzie te tłumy "partycypujących aktuozalnie"?
Z drugiej strony proszę mi wyjaśnić pewną kwestię - dlaczego np. we Francji na "archaizmy" przychodzą masowo rodziny z małymi dziećmi wypełniając szczelnie kościoły a nawet stojąc na placach przed kościołami, jeśli katolicki biskup miejsca woli zamknąć kościół niż pozwolić, aby w nim - o zgrozo - odprawiono Mszę świętą, a na "Msze w formie zwyczajnej" przychodzi kilka osób, najczęściej w podeszłym wieku?
Na koniec proszę zauważyć, że te według pana "niestosowne" i "zahaczające o groteskowość" obrzędy wychowały przez wieki legiony błogosławionych i świętych, a święci którzy mieli pecha dożyć czasów posoborowej zawieruchy odmawiali porzucenia tych "archaizmów" i obstawali twardo przy ich celebracji - że wspomnę choćby św. Józef M. Escriva de Baaguera czy św. Piusa z Pietrelciny. Proszę zacząć oceniać po owocach. Owocem atrapy paschału może być tylko atrapa wiary. Owocem nieposłuszeństwa liturgicznego może być tylko nieposłuszeństwo duchowe. Owocem niewierności doktrynalnej może być jedynie ucieczka od Matki naszej, Kościoła katolickiego.
Lektor - protektor
Króluj nam Chryste
Musze państwu wyznać że jestem zdruzgotany jako Katolik pastwą waszej kroniki przecież to wy jesteście heretykami to wy dożycie do rozbicia kościoła jestem Lektorem w mojej rodzimej parafii notabene obrażacie cześć bł. Jana Pawła II choćby w miejscach gdzie twierdziliście że kult publiczny przed beatyfikacją jest nie dozwolony z czym się zgadzam ale nie uważam że kultem publicznym jest zamieszczenie figury w ołtarzu wole być nauczany przez heretyków niż taką bandycką organizacje aha jeszcze na koniec chlałbym poruszyć temat obrażania bp. Pawła Cieślika i wykładowcy teologi moralnej oraz proboszcza parafii w pobliskim mi Wałczu jak można nazwać sie katolicką organizacją i rugać publicznie bp?
(adres email do wiadomości redakcji)
Szanowny panie Lektorze
Jestem zdumiony czytając, iż nasza praca polegająca głównie na domaganiu się, aby w Kościele zaczęto wreszcie przestrzegać prawa, aby Msze święte były celebrowane nabożnie, aby duchowieństwo przestało pajacować - że to wszystko jest, jak pan napisał "dożeniem do rozbicia kościoła".
Ma pan rację, wystawienie w ołtarzu czyjejś figury nie jest kultem publicznym. Po prostu "pan minister z Irenką przechodzili z tragarzami", nie było gdzie indziej miejsca, to postawili na ołtarzu. Proszę zatem uprzejmie o wyjaśnienie jaka jest według pana definicja kultu publicznego? Całowanie posągu po stopach? Obnoszenie w lektyce po transepcie? Cięcie wyrzynarką na relikwie?
Nie jesteśmy żadną organizacją, a tym bardziej bandycką. Pomijam już taki drobny szczegół, że jest to oszczerstwo z pańskiej strony, jak rozumiem wypływające z pańskiej pokory i miłości bliźniego. Pańska wola pobierania nauk katechizmowych u heretyków też jest cokolwiek znamienna.
Zastanawiająca jest również pańska bezkrytyczna postawa obronna bpa Cieślika i proboszcza z Wałcza, którzy odstawiają manianę liturgiczną, zamiast dawać kapłanom i wiernym wzór. Jeśli biskupi i kapłani mają za nic piękno, godność i autentyzm liturgii, to wszystkie inne wodotryski nie mają znaczenia.
Katolicy bez kalorii
W Wiśle jest czternaście kościołów różnych wyznań. Nie ma takiego drugiego miejsca w Polsce, w którym tak mały obszar zamieszkują wierni tylu wyznań.Drodzy czytelnicy - jak widać nie trzeba się już nawracać. Możecie nawet wstąpić do Świadków Jehowy. Najważniejsze, żebyście byli dla siebie dobrzy i tolerancyjni. Żebyście mogli wspólnie przeżywać "spotkanie z Jezusem". Żebyście nie zadawali trudnych pytań. Żebyście nie myśleli o "doktrynach i dogmatach", bo przecież to może zaszkodzić waszemu małżeństwu, które jest przecież ważniejsze niż jakieś tam katolickie duperele typu "poza Kościołem nie ma zbawienia". "Każdy jest w swojej wierze od dziada pradziada i nie ma potrzeby tego zmieniać"! Nie próbujcie nigdy "przeciągać na swoją stronę drugiej osoby", bo przecież "swoją wiarę traktujecie poważnie" (tu należy się nagroda Złotego Gienka za brak logiki). Chodźcie sobie na "spotkania z Jezusem" tam, gdzie wam najwygodniej - do kościoła, do zboru, gdziekolwiek.
(...)
Ekumenizm? Tolerancja? Dlaczego te słowa właściwie tu się nie pojawiają? Bo nie trzeba akcentować tego, co jest codziennością. Małżonkowie podkreślają różnorodność wyznaniową tego miejsca. Większość w Wiśle stanowią ewangelicy, są też katolicy, świadkowie Jehowy, zielonoświątkowcy, adwentyści dnia siódmego, chrześcijanie baptyści. W mieście jest czternaście kościołów różnych wyznań.
(...)
– W niedzielę na godz. 9.00 katolicy idą na Mszę św. do filii kościoła parafialnego z Wisły Nowej Osady. Gdy wracają, po drodze spotykają ewangelików, którzy swoje nabożeństwo mają o 10.15 – wymienia Dariusz. Według Urbańskich każdy jest w swojej wierze z dziada pradziada i nie ma potrzeby tego zmieniać.
(...)
Gdy się poznali, Dariusz nie od początku wiedział, że jego wybranka jest ewangeliczką. Małgorzata często mówiła, że w niedzielę chodzi z mamą do kościoła, on jednak nie skojarzył, że do ewangelickiego. Małgorzata nie dowierzała natomiast, że skoro pochodzi z Wisły, to przyszły mąż nie domyślił się, że jest ewangeliczką. W końcu do dzisiaj stanowią oni większość w tej miejscowości. – Mieliśmy wtedy po 24 lata i nie zamierzaliśmy nigdy przeciągać na swoją stronę drugiej osoby, swoją wiarę traktowaliśmy poważnie i nie chcieliśmy niczego zmieniać – opowiadają małżonkowie.
(...)
Daria w szkole miała kolegów i koleżanki różnych wyznań. Często była jedyną katoliczką w gronie przyjaciół, ale nigdy nie czuła się gorzej z tego powodu. – Czy miałaś w dzieciństwie lub gdy dorastałaś jakieś wątpliwości dotyczące wiary z powodu wielości i różnorodności wyznań albo tego, że tata jest katolikiem, a mama ewangeliczką? – pytam Darię. W odpowiedzi słyszę, że dorastanie w środowisku ekumenicznym uczyniło z niej osobę tolerancyjną i otwartą. Małżonkowie często wspólnie uczęszczają do swoich kościołów. W zeszłorocznym nabożeństwie wigilijnym uczestniczyli razem w kościele ewangelickim, a w drugi dzień świąt udali się razem do kościoła katolickiego. Najważniejsze, że spotkanie z Jezusem mogą przeżywać wspólnie, co jest dla nich bardzo ważne. – Nie myśleliśmy nigdy o doktrynach czy dogmatach, które dzielą nasze wyznania. Kochamy się i szanujemy nawzajem. Bóg jest jeden, dlatego chcemy razem przeżywać tak ważne wydarzenie, jak spotkanie z Nim – podkreślają.
Jeśli to nie jest opis apostazji, to ja już nie wiem, co należałoby jeszcze wymyślić...
O diakonie, który woli być nauczany przez "heretyka"
Szczęść Boże!
Czuję się zobowiązany, aby wyrazić pogląd, że wolę być nauczany przez
"heretyka", który traktuje mnie poważnie, niż być nauczany przez Pana
(Panią, nie wiem kim jest redaktor) Redaktora, obrażającego mnie katolika,
moich współbraci i pasterzy. Jak to mawia mój były biskup diecezjalny abp
Alfons Nossol (domyślam się że nielubiany przez czcigodnego Redaktora):
Prawdę należy czynić w miłości. U Was tej prawdy coś mało, a miłości w ogóle nie
widać. Wolę więc słuchać ks. Niemca, bo mimo, że nie trwa w Kościele
katolickim, to jednak mam wrażenie, ma więcej do czynienia z Chrystusem niż
osoby utożsamiające się z blogiem novus ordo.
Z wyrazami szacunku
dk. (...)
(dane do wiadomości redakcji, z zakazem publikowania danych personalnych,
oraz danych wskazujących na konkretną osobę, w tym inicjałów).
Dziękujemy za otrzymaną korespondencję. Spieszę z wyjaśnieniami:
2) Chciałbym przypomnieć, że pastor Niemiec NIE jest żadnym księdzem. Jest zwykłym etatowym pracownikiem wynajętym do wykładania "po swojemu" (czy istnieje jakiś luterański katechizm lub inne urzędowe pisma egzegetyczne?) zapisów Pisma Świętego oraz do symulowania sakramentów (np. symulowania sakramentu Eucharystii). Zakładając, że pan Niemiec jest ważnie ochrczony, a więc podlega pod przepisy Kodeksu Prawa Kanonicznego, nie muszę chyba przypominać, jakie sankcje KPK przewiduje za symulowanie sakramentów, że nie wspomnę o sankcjach za herezję.
3) Pastor Niemiec nie jest "heretykiem", tylko heretykiem. Takim bez cudzysłowu. Definicję herezji znajdzie Diakon w KPK 751.
4) Jakże mam nie lubić i nie szanować abpa Alfonsa Nossola, skoro przez bez mała 20 lat byłem jego podwładnym, jako mieszkaniec Bytomia. No ale Diakon oczywiście zna lepiej moje poglądy, więc pewnie ma rację.
5) Obowiązek każdego katolika, obowiązek głoszenia prawdy wynika z miłości bliźniego. W końcu każdego z nas Pan Bóg na Sądzie rozliczy za tych, których spotkaliśmy pobitych i ograbionych duchowo na swej drodze, a nie pomogliśmy im w duchowej rekonwalescencji. Jaką "prawdę" będzie głosił nie posiadający misji kanonicznej od biskupa pan Niemiec? Czy będzie mówić okrągłymi zdaniami o "jedności w różnorodności", aby wszystkim było miło?
6) Jak już wspominałem, Kodeks Prawa Kanonicznego wyraźnie zakazuje głoszenia kazań przez osoby świeckie. Pastor Niemiec nie posiada święceń diakonatu, więc jest osobą świecką. Dopuszczając taką osobę do głoszenia kazania celebrans (nie ważne jakiej rangi) daje czytelny sygnał Ojcu świętemu: NIE BĘDĘ CI SŁUŻYŁ, a do diakonów przygotowujących się do kapłaństwa pójdzie czytelny sygnał: CHŁOPAKI, TEN CAŁY KODEKS TO PIC NA WODĘ. NIE PRZEJMUJCIE SIĘ NIM.
W liście św. Pawła do Efezjan, na którym najprawdopodobniej wzorował się Abp Alfons Nossol czytamy:
On ustanowił jednych apostołami, innych prorokami, innych ewangelistami, innych pasterzami i nauczycielami dla przysposobienia świętych do wykonywania posługi, celem budowania Ciała Chrystusowego, aż dojdziemy wszyscy razem do jedności wiary i pełnego poznania Syna Bożego, do człowieka doskonałego, do miary wielkości według Pełni Chrystusa. [Chodzi o to], abyśmy już nie byli dziećmi, którymi miotają fale i porusza każdy powiew nauki, na skutek oszustwa ze strony ludzi i przebiegłości w sprowadzaniu na manowce fałszu. Natomiast żyjąc prawdziwie w miłości sprawmy, by wszystko rosło ku Temu, który jest Głową - ku Chrystusowi. Z Niego całe Ciało - zespalane i utrzymywane w łączności dzięki całej więzi umacniającej każdy z członków stosownie do jego miary - przyczynia sobie wzrostu dla budowania siebie w miłości. (Ef. 4:10n)
W jaki sposób lansowanie heretyków, którzy uporczywie odrzucają doktrynę i dyscyplinę Kościoła oraz łączność z Ojcem świętym, w przytomności katolickiego biskupa ma się przyczyniać do wzrostu i zespolenia Mistycznego Ciała Jezusa Chrystusa czyli Kościoła katolickiego - jest dla mnie jedną wielką niewiadomą. No, ale ja w końcu prosty człowiek jestem.
czwartek, 12 stycznia 2012
"poszerzona oktawa ekumeniczna" w Opolu
06.01.2012 (piątek)– Opole, godz. 16:30 – XXII Ekumeniczny Koncert Kolęd w kościele OO. Franciszkanów. Wystąpią: Chór św. Franciszka; Chór Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Wiśle-Jaworniku; Chór „Cantabile” z Dobrzenia Wielkiego; Chór im. M. Drischnera Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Opolu.(ciekawe, czy przy śpiewie kolęd pominięto zwrotki o treściach katolickich, czyli nieakceptowalnych dla protestantów? - Dextimus)10.01.2012 (wtorek)– Opole, godz. 11:30 – „Judaizm i chrześcijaństwo – dwie drogi do jednego Boga” – debata z udziałem Naczelnego Rabina Polski Michaela Schudricha na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Opolskiego (sala 25) w ramach obchodów Dnia Judaizmu.(Proszę zwrócić uwagę, że tytuł debaty nie kończy się znakiem zapytania, czyli jest twierdzeniem, a nie hipotezą. Nasz Pan Jezus Chrystus w sposób wyraźny powiedział, że tylko On jest Drogą do Boga. Faryzejski judaizm do Boga niestety nie prowadzi. - Dextimus)14.01.2012 (sobota)– Osiny, godz. 16:30 – Ekumeniczny Koncert Kolęd w kościele ewangelickim w Osinach. Wystąpią: Chór „Attonare” z Komprachcic i Chór im. M. Drischnera Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Opolu.16.01.2012 (poniedziałek)– Opole, godz. 20:20 – Ekumeniczne nabożeństwo Słowa Bożego w Wyższym Międzydiecezjalnym Seminarium Duchownym (kościół seminaryjno-akademicki pw. św. Jadwigi). Przewodniczy: ks. dr Grzegorz Kadzioch (Rektor WMSD); homilia: ks. dr Marian Niemiec (proboszcz ewangelicko-augsburskiej parafii w Opolu)(i znowu heretyk będzie nauczać kleryków... Dramat! - Dextimus)18.01.2012 (środa)– Opole, godz. 18:30 – Msza św. w katedrze opolskiej, inaugurująca obchody Tygodnia Ekumenicznego. Przewodniczy: bp prof. UO Andrzej Czaja; homilia: ks. radca Jan Gross (em. Prezes Synodu Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP).(i kolejna Msza święta celebrowana przez biskupa ordynariusza, podczas której homilię wygłosi ekskomunikowany świecki heretyk, pan Jan Gross. Jak widać Bp Andrzej Czaja również uważa się za nadpapieża mogącego modyfikować zakazy Stolicy Apostolskiej zawarte w Kodeksie Prawa Kanonicznego - Dextimus)
"oktawa ekumeniczna" w Krakowie
Dzień 1: Przemienieni przez Chrystusa – Sługę
Dzień 2: Przemienieni przez cierpliwe czekanie na Pana
Dzień 3: Przemienieni przez cierpiącego Sługę
Dzień 4: Przemienieni przez zwycięstwo Pana nad złem
Dzień 5: Przemienieni przez pokój zmartwychwstałego Pana
Dzień 6: Przemienieni przez wierną miłość Bożą
Dzień 7: Przemienieni przez Dobrego Pasterza
Dzień 8: Zjednoczeni w panowaniu ChrystusaMateriały
Rada ds. Ekumenizmu Konferencji Episkopatu Polski i Polska Rada Ekumeniczna, podobnie jak w latach ubiegłych, przygotowały razem polską wersję broszury z materiałami na Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan 2012. Zamieszczono w niej m.in. omówienie tematu przewodniego Tygodnia, propozycje liturgii nabożeństw ekumenicznych, modlitwy i rozważania, informacje o sytuacji ekumenicznej w Polsce.Mający już ponad stuletnią tradycję Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan stał się cyklicznym świętem ekumenizmu. Co roku między 18 a 25 stycznia, czyli między dawnym świętem katedry św. Piotra a świętem nawrócenia św. Pawła, chrześcijanie różnych wyznań spotykają się na całym świecie na ekumenicznych nabożeństwach, modlitwach, konferencjach, koncertach i innych spotkaniach. W niektórych miejscach inicjatyw jest tak dużo, że Tydzień Modlitw – wbrew swej nazwie – trwa kilka tygodni, a nawet miesiąc. Zwyczajem przyjętym na nabożeństwach w ramach Tygodnia Modlitw jest gościnna wymiana kaznodziei – w kościele danego wyznania kazanie wygłasza duchowny innej denominacji.
Dziś sprowadź mi dusze heretyków i odszczepieńców, i zanurz ich w morzu miłosierdzia Mojego; w gorzkiej męce rozdzierali mi Ciało i Serce, to jest Kościół mój. Kiedy wracają do jedności z Kościołem, goją się rany Moje i tym sposobem ulżą mi męki.
Jezu najmiłosierniejszy, który jesteś dobrocią samą, Ty nie odmawiasz światła proszącym Ciebie, przyjm do mieszkania najlitościwszego Serca swego dusze heretyków i dusze odszczepieńców, i pociągnij ich swym światłem do jedności z Kościołem, i nie wypuszczaj ich z mieszkania najlitościwszego Serca swego, ale spraw, aby i oni uwielbili hojność miłosierdzia Twego.
I dla tych co podarli szatę Twej jedności,
Płynie z serca Twego zdrój litości.
Wszechmoc miłosierdzia Twego, o Boże,
I te dusze z błędu wyprowadzić może.Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia na dusze heretyków i odszczepieńców, którzy roztrwonili dobra Twoje i nadużyli łask Twoich , trwając uporczywie w swych błędach. Nie patrz na ich błędy, ale na miłość Syna swego i na gorzką mękę Jego, którą podjął dla nich, gdyż i oni są zamknięci w najlitościwszym Sercu Jezusa. Spraw, niech i oni wysławiają wielkie miłosierdzie Twoje na wieki wieczne. Amen. (1218-1219)
Z powyższego zestawienia jasno widać, że posoborowe waryactwo ekumeniczne jest niekompatybilne z religią katolicką.
środa, 11 stycznia 2012
Świeccy i do tego heretycy będą głosić homilie podczas Mszy świętych
19.01.2012 r. (czwartek) – Konin – parafia rzymskokatolicka NMP Królowej Polski
godz. 18:00 Mszy św. przewodniczy ks. bp Stanisław Gębicki
homilia : ks. Andrzej Mendrok
23.01.2012 r. (poniedziałek) – Koło – parafia rzymskokatolicka pw. MB Częstochowskiej
godz. 18:00 Mszy św. przewodniczy ks. bp Stanisław Gębicki
homilia : ks. Andrzej Mendrok
24.01.2012 r. (wtorek) – Zduńska Wola, parafia rzymskokatolicka pw. Wniebowzięcia NMP
godz. 18:00 Mszy św. przewodniczy ks. bp Wiesław Mering
homilia: ks. Cezary Jordan
25.01.2012 r. (środa) – Turek – parafia rzymskokatolicka pw. św. Barbary
godz. 18:00 Mszy św. przewodniczy ks. bp Wiesław Mering
homilia: ks. Tadeusz Jelinek
Kodeks Prawa Kanonicznego, Kan. 767 § 1 Wśród różnych form przepowiadania szczególne miejsce zajmuje homilia. Stanowi ona część samej liturgii i jest zarezerwowana kapłanowi lub diakonowi.
Instrukcja Redemptionis Sacramentum
65. Należy pamiętać, iż w myśl zapisu kan. 767 § 1 wszelkie wcześniejsze przepisy, które dopuszczały wiernych nie wyświęconych do wygłaszania homilii w czasie celebracji eucharystycznej uznaje się za zniesione. Owo dopuszczenie zostaje cofnięte, tak że nie może być przywrócone mocą żadnego zwyczaju.
66. Zakaz dopuszczania świeckich do głoszenia homilii podczas celebracji Mszy świętej odnosi się również do alumnów seminariów, studentów teologii i tych, którzy podjęli się zadania, jak się określa, „asystentów duszpasterskich”, nie wyłączając również wszelkich innych grup, ruchów, wspólnot lub stowarzyszeń świeckich.
święty Mikołaj wg parafian z Kraśnika
Redakcja informuje, iż zrzuty ekranowe z serwisu parafialnego zamieszczane są zgodnie z art. 29 ust. 1 Ustawy o Prawie Autorskim i Prawach Pokrewnych.
Ani to "kazanie" ani "misjonarki"
- Nie puszczam dzieciom japońskich bajek, nawet Scooby Doo wydaje mi się zbyt drastyczny. A tu idę na mszę dla dzieci i nawet ja nie jestem w stanie wytrzymać tego, co mówi misjonarka. Żonie zrobiło się słabo, sześcioletni syn był zielony, a ośmioletnia córka nie była w stanie wieczorem zasnąć - opowiada rodzic, który skontaktował się z "Gazetą". Podobne przeżycia z niedzielnej mszy mają też inni jej uczestnicy. Jedna z matek, która tego dnia do kościoła przyszła sama, mówi, że po raz pierwszy cieszyła się, że dzieci są chore i zostały w domu. - Nawet dla dorosłych realizm tego, co mówiła misjonarka, był trudny do strawienia. Widziałam nastoletnie dziewczyny, które wyszły ze mszy z przerażeniem na twarzy. Rodzice kilkuletnich dzieci też wychodzili, nie doczekawszy końca kazania - mówi.
Na niedzielnej mszy kazanie głosiła Anna Krogulska ze Stowarzyszenia Misjonarzy Świeckich "Inkulturacja", które ma swoją siedzibę w Stadnikach pod Krakowem. Kobieta kilka lat temu kupiła w Turynie kopię Całunu Turyńskiego i od tego czasu jeździ po świecie z rekolekcjami. Podczas spotkań opowiada o tym, w jaki sposób Jezus był bity, bardzo dokładnie opisuje obrażenia, jakich doznał. W jej relacji bicze rzymskie najpierw cięły skórę, a potem wrzynały się głębiej, powodując wyrwanie ciała, upływ krwi. Widać było rozcięte mięśnie, a nawet kości kręgosłupa. Jest też mowa o paraliżu kciuków, rozrywaniu ścięgien, wymiotach i wstrząsach.
Jasełka
Obejrzyjmy, póki ksiądz wikary administrator również i tego, jakże pasjonującego filmu nie wyśle w kosmos.
Aktualizacja: 11.01.2012 godz. 23:33
Film już jest "prywatny". Zastanawiam się, czego wstydzi się ksiądz wikary administrator?
wtorek, 10 stycznia 2012
Jeden z polskich grzechów głównych: nieczytanie instrukcji obsługi
od: D[...] S[...] ds[...]@wp.pl
data: 10 stycznia 2012 22:46
temat: PRAWA AUTORSKIE I OCZERNIANI
Na Waszym blogu „http://breviarium.blogspot.com/” pojawił się filmik z naszej parafii Św. Józefa w Kraśniku, z komentarzem i sugestią oczerniającą dzieci biorące udział w przedstawieniu misyjnym. Link jest używany bez naszej zgody.
Nie przypominam sobie, aby ktoś pytał nas o pozwolenia na publikację i udostepnienie filmu YouTube, który jest własnością prywatna na blogu internetowym. Nie jest to film nagrany przez Was serwis i nie jest Waszą własnością i nie macie prawa go udostępnieć.
- Jeżeli nie wiecie co to są prawa autorskie i jakie sankcje ponosi ten kto ich nie przestrzega to odsyłam do lektury:
- http://www.youtube.com/t/copyright_what_is
- skarga o zniesławienie w serwisie YouTube: http://support.google.com/youtube/bin/request.py?contact_type=defamation
Mam nadzieję, że nie dojdzie do sytuacji , w której wraz z rodzicami dzieci, będziemy musieli podjąć postepowanie prawne.
Czekamy na usunięcie filmu z Waszego serwisu.
Na marginesie jaki cel ma personalne oczernianie przez Wasz serwis ludzi i sytuacji, w których biorą udział?
Pozdrawiam serdecznie
Ks. D[...] S[...]
Gratuluje, że dzięki też Waszym działaniom coraz więcej osób włącza się w ryt trydencki:
http://www.youtube.com/watch?v=DR7JV9y8y6A&feature=related
Przewielebny Księże D[...]!
Uprzejmie dziękujemy za nadesłaną korespondencję. Odpowiadając na nią wyjaśniamy, co następuje:
Aktualizacja 10.09.2012
Na wyraźną prośbę autora e-maila usunęliśmy Jego dane osobowe oraz adres e-mail.







