czwartek, 27 stycznia 2022

Msza święta odzwierciedla to, czym Kościół jest i w co wierzy

Msza święta odzwierciedla to, czym Kościół jest i w co wierzy - powiedział prefekt KKBiDS w niedawnym wywiadzie
W pełni się zgadzam z arcybiskupem Roche. Skoro obecne leśne dziadki z Watykanu nie mogą znieść Mszy "po staremu" to znaczy, że nie identyfikują się z tym, czym Kościół katolicki jest i w co wierzył do 1965 roku. Czyli nie identyfikują się z Kościołem czasów swojej młodości, nauki w seminarium duchownym i otrzymanych święceń kapłańskich. Zabawne. 
Nie ma żadnej "hermeneutyki ciągłości". Nowy, sfabrykowany, napisany na kolanie obrzęd rozrywkowy z elementami konsekracji jest zerwaniem z katolicyzmem i odzwierciedla bajzel, jakim jest Kościół Posoborowy oraz dogmaty, które wyznaje fałszywa religia posoborowa. Dlatego od kilkunastu lat nieodmiennie radzimy, aby od posoborowych rytów sakramentalnych i funkcjonariuszy posoborowego kultu zwanych "Klawiszami Tradycji" trzymać się z daleka. 

piątek, 31 grudnia 2021

Klawisze Tradycji

Wielebni i Czcigodni Nasi Biskupi    

Kończy się Rok Pański 2021. 

Rok, w którym przez Głównego Lokatora Domu Świętej Marty zostaliście zdegradowani z godności Ojców Diecezji do pozycji Klawiszy Tradycji.  

Dlaczego nas prześladujecie?

My chcemy od Was Mszy Świętych w Niedziele i Święta, a jak się da, to także w dni powszednie. Chcemy sakramentów i sakramentaliów, celebrowanych dokładnie tak, jak wasi starsi koledzy po fachu celebrowali je dla naszych rodziców, dziadków i pradziadków. Od lat zresztą używamy dziadkowych mszalików i modlitewników. Chyba nikt ich w tak zwanym międzyczasie nie unieważnił ani nie odwołał? Chyba nadal są katolickie? Chyba nadal służą do uświęcania życia naszych rodzin? A może te obrzędy i modlitwy sprzed 60 lat są już nieodpowiednie? Może przynoszą szkodę nam i naszym rodzinom? Jeśli tak, to spotkajcie się z nami i wyjaśnijcie nam z pozycji autorytetu, co jest z nimi nie tak? Co robimy źle! 

Wyjaśnijcie naszym zdezorientowanym dzieciom, które w tym roku przyjęły Pierwszą Komunię Świętą, dlaczego kościół, w którym uroczyście pół roku temu przyjęły sakrament obecnie stoi zamknięty i nieużywany, bo jakiś zamordysta z Rzymu wydał durnowaty przepis, a wam się nie chce iść w ślady waszych kolegów z innych krajów i swoich podwładnych od tegoż durnowatego przepisu dyspensować! Macie do tego pełne prawo! No chyba, że uważacie, że Rzym ma rację i katolicka Msza święta odprawiana w kościele parafialnym to ZŁO

Wyjaśnijcie nam, dlaczego w kościołach mogą się odbywać pokazy mody, koncerty proaborcyjnych artystkiń, wykłady polityków będących od lat na bakier z doktryną katolicką i inne tego typu postępowe jasełka, a nie można tam odprawić katolickiej Mszy świętej, kanonizowanej przez św. Piusa V.

Przodkowie oddali wam w zarząd piękne kościoły. W kościołach tych stoją wiekowe ołtarze (których nie używacie, bo wolicie wstawione stoły), nad wiernymi unoszą się ambony (których też nie używacie, bo to nie wyppada się wywyższać nad tłumem, co?), balustrad komunijnych (o ile jeszcze nie zostały usunięte w ramach posoborowej odnowy) też nie używacie, wody święconej też już nie ma (mimo, że nauka nie zna ani jednego przypadku zakażenia się czymkolwiek dzięki używaniu często zmienianej wody święconej), to samo dotyczy paten komunijnych, obrusów, wiekowych westymentów (zamiast których używacie tandetnych, brokatowych, non-ajronowych prześcieradeł z dziurą na głowę)...  

Ktoś, kto patrzy z zewnątrz obserwując podejście Kościoła do różnych "grup" mógłby sobie pomyśleć, że rządcy Kościoła katolickiego postradali zmysły gdyż takich neokatechumenów zachęcają do używania kościołów parafialnych, a ci nie chcą, wolą odprawiać po swojemu, ze skoroszytów, po jakichś garażach, a tymczasem katolików, którzy chcą Mszy świętej swoich przodków, odprawianej z katolickich mszałów, odprawianej w kościołach, i przy ołtarzach, które do odprawiania tej właśnie Mszy zostały wzniesione i konsekrowane, wygania się z tychże parafialnych kościołów do ciasnych kapliczek, gdzie nie mogą się pomieścić ze swoimi licznymi rodzinami, dziećmi i wózkami... 

My nie chcemy posoborowegoo szmelcu, liturgicznej tandety i doktrynalnej sieczki. Nie chcemy celebracji mszalnych na odpierdziel, chórków oprawców muzycznych, homilii o niczym, usypiających listów z kolejnego plepleplenum KEPskich, i nieśmiertelnej dwójeczki odklepywanej co niedziela z otłuszczonych stronic Mszału z prędkością działania karabinu wz. Diegtiariew. 

My nie chcemy Klawiszy Tradycji! 

My chcemy Ojców Diecezji, którzy pomogą nam swoja nauką i aktami rządzenia osiągnąć świętość i życie wieczne. 

Chcemy żyć i umrzeć w Kościele katolickim i jego odwiecznej nauce! 

Bo to jest cel naszego życia doczesnego, a nie segregowanie odpadów, pochylanie się z troską nad abberacjami moralnymi i zakeczupowanie się fafnastą dawką utwierdzająco-przypominającą, aby za kilka dni w młodym wieku nagle zejść na zapalenie mięśnia sercowego. 

Modlimy się za was i przypominamy, że Pan Bóg was rozliczy z waszego rządzenia powierzonym wam ludem. Z tego, że wygoniliście ludzi z kościołów i posadziliście ich przed telewizorami. 

Chcecie mieć za 5 lat puste kościoły, patrzeć w lustro i infantylnie pytać: Co poszło nie tak? 

To róbcie tak dalej. 

Tylko nie liczcie już na naszą ciężko zarobioną forsę. 

wtorek, 7 września 2021

Przekazy dnia 25.08.2021 r.

 Na redakcyjną skrzynkę dostaliśmy maila. Co ciekawe - nadawcą był jeden z posiadaczy fioletowego pompona na birecie. W załączniku do maila znajdował się plik z arcyciekawym dokumentem, którego treść zamieszczamy poniżej prosząc jednocześnie P.T. Czytelników, którzy mają taką możliwość - o potwierdzenie lub zaprzeczenie jego autentyczności. Jak zawsze zapewniamy pełną dyskrecję. 

Pogrubienia w tekście pochodzą od redakcji Breviarium

aktualizacja 08.09.2021 godz. 8:50

Czterech Czytelników, których znamy osobiście potwierdziło, że dokument jest autentyczny.

----------------------

Sugestie dla Biskupów diecezjalnych w sprawie „Traditionis Custodes'' 
Sesja Rady Biskupów Diecezjalnych Jasna Góra, 25 sierpnia 2021 r. 

I. Status quaestionis (zasady wynikające z Motu Proprio „Traditionis Custodes") 

Motu Proprio „Traditionis Custodes" Papieża Franciszka oraz towarzyszący mu List do Biskupów zawierają szereg wskazań dla Biskupów diecezjalnych, które można podzielić na cztery grupy: 
• intencja Ojca Świętego 
• uprawnienia Biskupów w zakresie zezwoleń 
• powinności Biskupów w przypadku udzielenia zezwoleń 
• nałożone ograniczenia. 
Motu Proprio budzi w kilku miejscach uzasadnione wątpliwości, w sprawie których wypada nie zabierać stanowiska, zanim nie wyjaśni tego sama Stolica Apostolska: 
• kwestia kapłanów, którzy nie mieszczą się w dwóch grupach, opisanych w Motu Proprio (ani jeszcze nie odprawiali w starej formie, ani nie są wyświęceni po 16 lipca 2021); 
• kwestia odprawiania innych sakramentów i sakramentaliów (Motu Proprio mówi tylko o Mszy) 

1. Intencja Ojca Świętego (z Listu do Biskupów) 
• W kwestii Mszału należy „przywrócić jedność w całym Kościele Rytu Rzymskiego". 
• Biskupi powinni podjąć „działanie na rzecz powrotu do jednolitej formy celebracji". 
• Osobom związanym ze starą liturgią należy stworzyć środowisko powrotu przez usunięcie nadużyć ze współczesnej liturgii, szczególnie tzw. kreatywności liturgicznej, co „często prowadziło do trudnych do zniesienia deformacji liturgii." 
• Należy uwzględnić przejściowy czas dla tych, którzy go „potrzebują na powrót do Rytu Rzymskiego, promulgowanego przez świętych Pawła VI i Jana Pawła II." 

2. Uprawnienia dla Biskupów w sprawie udzielania zezwoleń 
• Udzielanie pozwolenia na celebrowanie w starszej formie tym kapłanom, którzy już sprawowali starszą formę liturgii i zwrócili się do Biskupa o pozwolenie na kontynuowanie celebrowania w tej formie (Art. 5). 
• W przypadku kapłanów wyświęconych po 16 lipca 2021 obowiązuje ograniczenie, o którym dalej. 

3. Powinności Biskupów 
• Upewnienie się co do tego, że grupy tradycyjne nie wykluczają ważności i prawowitości reformy liturgicznej, nakazów Soboru Watykańskiego II i Magisterium Papieży (Art. 3 § 1). 
• Wskazanie jednego lub więcej miejsc, w których wierni należący do tych grup mogą gromadzić się na sprawowanie Eucharystii (Art. 3 § 2); o ograniczeniu miejsca - w dalszej części. 
• Ustanowienie we wskazanym miejscu dni, w których dozwolone są celebracje eucharystyczne w starszej formie (Art. 3 § 3). 
• Mianowanie kapłana, który jako delegat będzie odpowiedzialny za celebracje i opiekę duszpasterską nad tymi grupami wiernych. (Art. 3 § 4). 
• Sprawdzenie, czy już kanonicznie erygowane parafie personalne dla tych wiernych, rzeczywiście są miejscem rozwoju duchowego i ocenienie, czy należy je utrzymać, czy też nie (Art. 3 § 5). 
« Czuwanie, aby liturgia w zwykłej formie była „sprawowana godnie i z dochowaniem wierności księgom liturgicznym promulgowanym po Soborze Watykańskim II, bez ekscentryzmów, które łatwo przeradzają się w nadużycia" (List do Biskupów). 

4. Ograniczenia dla Biskupów 
• Nie należy wyznaczać kościołów parafialnych na miejsca celebracji starszej formy liturgii (Art. 3 § 2). , 
• Nie należy tworzyć nowych parafii personalnych dla grup tradycyjnych (Art. 3 §2). 
• Nie należy zezwalać na tworzenie nowych grup (Art. 3 §6). 
• W przypadku zamiaru udzielenia zgody kapłanom wyświęconym po 16 lipca 2021 jest wymóg skonsultowania się ze Stolicą Apostolską (Art. 4). 

II. Ogólne zasady prawne do zastosowania 

Zgodnie z prawem ogólnym (Kan 87 § 1 *), dla dobra wiernych, Biskupi zgodnie ze swoim rozeznaniem, mogą dyspensować od poszczególnych zapisów Motu Proprio, m.in. mogą wyznaczyć np. kościół parafialny do sprawowania starszej liturgii, jeśli istnieją ku temu powody. Dyspensa zawsze powinna zawierać klauzulę tymczasowości. 
• Dyspensa nie dotyczy udzielania zezwoleń nowo wyświęconym kapłanom, ponieważ Motu Proprio wyraźnie zastrzega tę kwestię kompetencji Stolicy Apostolskiej (wymóg konsultacji). 
• W miejscach, w których Motu Proprio jest niejasne, należy przyjąć zasadę Kodeksu Prawa Kanonicznego, że tylko te „Ustawy, które ustanawiają kary, ograniczają swobodne wykonywanie uprawnień albo zawierają wyjątek od ustawy, podlegają ścisłej interpretacji", a więc nadal obowiązuje tradycyjna zasada ,,favorabilia amplianda, odiosa restringenda" (ustawy uciążliwe należy interpretować ściśle, korzystne zaś - szeroko). Co za tym idzie, luki w dokumencie papieskim należy interpretować na korzyść wiernych tradycyjnych, np. dokument nic nie mówi o innych sakramentach poza Mszą, a więc domyślnie nie dotyczy on np. Rytuału (chrztu itd.). 

III. Sugerowana strategia postępowania 

5. Wstrzymanie się w kwestii niejasnych punktów Motu Proprio 
Treść „Motu proprio" papieża Franciszka jest w kilku miejscach nieprecyzyjna: 
• Nie wiadomo, czy dotyczy samej .Mszy świętej, czy innych sakramentów oraz Breviarium Romanum
• Nie jest jasne, czy w „liturgii trydenckiej" proklamacja czytań w języku narodowym ma zastąpić proklamację tekstów łacińskich, czy być elementem dodatkowym
• Nie ma pewności, czy jest zniesione całe Motu Proprio Benedykta XVI, czy tylko te jego zapisy, które nie są zgodne z nowym dokumentem (por. Kan. 21 KPK **). 
• Motu Proprio nie dotyczy kapłanów, którzy są wyświęceni przed 16.07.2021 i jeszcze nie celebrowali, w związku z tym zgodnie z zasadami prawa teoretycznie w każdej chwili mogliby zacząć legalnie bez pytania Biskupa odprawiać starą liturgię, kierując się Motu Proprio „Summorum Pontificum". Wydaje się to sprzeczne z myślą papieża Franciszka, ale tacy kapłani nie złamaliby żadnego zakazu, a zakazy należy traktować ściśle. 
• Wydaje się, że powinny ukazać się z najbliższym czasie szczegółowe wskazania Stolicy Apostolskiej lub przynajmniej odpowiedzi na niektóre rodzące się wątpliwości. 
• Rozsądnym wydaje się stosowanie rozwiązań czasowych - tj. np. wydawanie dekretów o rocznej ważności lub z klauzulą „ad experimentum". 
• Warto wyznaczyć termin, w którym kapłani dotąd celebrujący Msze w starszej formie będą mogli zwracać się do Biskupa z .próbą o pozwolenie na kontynuowanie tej praktyki. 

6. Kwestia kościołów parafialnych 
• Tam, gdzie wierni tradycyjni nie mogliby się gromadzić tylko ze względu na brak kościoła innego niż parafialny, wypada wielkodusznie udostępnić możliwość starej liturgii w kościele parafialnym przez udzielenie dyspensy, poza godzinami „grafikowymi". 

7. Zezwolenia udzielane kapłanom 
• Należy wyraźnie rozróżnić pozwolenie Biskupa na celebrowanie publiczne Mszy dla wiernych (co może mieć obecnie miejsce jedynie w ośrodkach i dniach wyznaczonych przez Biskupa) od zezwoleń na msze prywatne (w tym przypadku nie ma wymogu ustalania miejsca i czasu).., 
• Nie ma obecnie powodu, aby ograniczać dni celebracji. 
• Samo zezwolenie wydawane kapłanowi z zasady powinno dotyczyć prawa do celebracji prywatnych oraz celebrowania publicznego - jednak w tym wypadku jedynie w miejscach wskazanych przez Biskupa i za zgodą wyznaczonego do duszpasterskiej opieki nad grupą delegata Biskupa. 
• Wydając decyzję, dobrze jest podkreślić, iż korzystanie z prawa do prywatnych celebracji Mszy w starszej formie nie może powodować łamania prawa dotyczącego wielokrotnego celebrowania mszy jednego dnia. Inaczej mówiąc kapłan mający obowiązki duszpasterskie może nie mieć możliwości skorzystania z prawa do celebrowania Mszy w formie sprzed roku 1970 w dniu, w którym stanowiłaby ona nieuprawioną binację czy trynację. 8. Postawa wobec wiernych tradycyjnych 
• Wierni tradycyjni, którzy korzystali legalnie ze starej liturgii mogli zaplanować np. sakrament małżeństwa, chrztu czy bierzmowania w starej formie na okres po nowym dokumencie papieskim, i nie wypada im odbierać tego przywileju, a raczej udzielić zezwolenia. 
• Zgodnie z intencją papieską, działania wobec środowisk skupiających wiernych tradycyjnych powinny uwzględnić ich wrażliwość i ułatwić im powrót do powszechnej formy liturgii. Ich ewentualny powrót do liturgii sprawowanej w formie odnowionej zależeć będzie w bardzo dużym stopniu od tego, czy uzyskają oni realną możliwość udziału w godnych i nie naznaczonych nadużyciami celebracjach. 
Nie wypada generalizować i „szufladkować" wiernych tradycyjnych jako zagrożenia dla jedności, ponieważ wielu z nich należy do najlepszych wiernych, zachowujących zdrową doktrynę i będących przykładem miłości do Kościoła i liturgii. 
• Wierni tradycyjni, którzy wielkim pietyzmem otaczają liturgię i z nabożeństwem w niej uczestniczą, mogą być przykładem dla tych, którzy do współczesnych liturgii wprowadzili liczne nadużycia. 
• Wierni tradycyjni przodują w zachowywaniu dyscypliny kościelnej, postów, wstrzemięźliwości, modlitwach, zdrowej nauce moralnej oraz ofiarności. 

9. Zbadanie grup tradycyjnych 
• Ponieważ zadaniem Biskupa jest zbadanie czy grupy wiernych tradycyjnych nie odrzucają współczesnej doktryny oraz współczesnych form liturgicznych, należy najpierw ustalić, gdzie takie grupy w diecezji występują. 
• Trzeba pamiętać, że obok miejsc dostępnych dla wiernych wielu parafii lub posługujących całej diecezji, erygowanych przez samych Biskupów, wydane przez Benedykta XVI prawo umożliwiało tworzenie grup wewnątrzparafialnych, do czego wymagana była jedynie zgoda proboszcza. 
• Wstępnie dobrze jest więc wyznaczyć termin, do którego proboszczowie powinni poinformować Biskupa o istnieniu takich grup działających dotychczas na mocy zgody proboszcza, aby i one zostały zbadane i wzięte pod uwagę podczas ewentualnych zmian dokonywanych w diecezji. 
• Badając poszczególne grupy Biskup powinien uwzględnić ewentualnie to, czy były one dotychczas wizytowane przy okazji np. kanonicznych wizytacji parafii w których lub przy których miały one swoją siedzibę. Jeśli dane środowiska od kilkunastu lat nie budziły zastrzeżeń Biskupa trudno, by zaczęły nagle to robić teraz. Z drugiej strony wysunięcie zastrzeżeń wobec większości takich grup może być odebrane jako dowód na to, iż Biskup dotychczas zaniedbywał swój obowiązek duszpasterskiego badania i troski o tych wiernych tolerując ich doktrynalne błędy. 
• Jeżeli w wyniku badania danej grupy Biskup podejmie decyzję o jej likwidacji, powinien wskazać pobliskie miejsca, w których liturgia w odnowionej formie będzie celebrowana systematycznie w opisany wcześniej sposób wzorcowy. Miejsce to niech będzie otwarte dla chcących zaangażować się dotychczasowych ministrantów, śpiewaków i wiernych. 

10. Katecheza wiernych tradycyjnych 
• Wierni tradycyjni powinni otrzymać właściwą katechezę na temat roli jedności w liturgii oraz odpowiednią formację, która usunęłaby ewentualne uprzedzenia, jakich nabrali przez lata. Brak formacji, szczególnie eklezjalnej, doprowadza do pogłębienia rozłamów w Kościele, a także negowania nauczania papieskiego. 
• Wypada zgodnie z myślą listu papieskiego dać im z jednej strony czas na powrót do jednej formy celebracji, która z drugiej strony nie byłaby dla nich bolesnym odejściem od godności i dostojeństwa kultu Bożego. 

11. Usuwanie nadużyć z odnowionej liturgii 
• Liczne materiały ukazują, że powodem unikania celebracji Mszy w formie zreformowanej przez wiernych o tradycyjnej wrażliwości są powtarzające się nadużycia liturgiczne, m. in.: 
° samowolnie i bezprawne wprowadzanie zmian w przebiegu celebracji Mszy św.; 
° pominięcia i skrócenia w obrzędach (np. pomijanie odmawiania modlitw offertorialnych, puryfikacja paten komunijnych w drodze itp.); 
° nadużywanie II Modlitwy Eucharystycznej (np. w niedziele]; 
° regularne pomijanie I Modlitwy Eucharystycznej, która jest przeznaczona wraz z III ME na niedziele i święta; 
° nadużywanie funkcji nadzwyczajnych; 
° niska jakość stosowanych w liturgii paramentów. 
• Nadużycia w wielu miejscach stały się tak częstą praktyką, że niekiedy w oczach duchownych nie są postrzegane w kategorii nieprawidłowości, co w przypadku dyskusji między wiernymi a duchownymi pogłębia poczucie bycia niezrozumianymi i odrzuconymi. 
• Duchowieństwo i wierni świeccy powinni być na nowo i w sposób systematyczny formowani liturgicznie, by zaszczepiano w nich wrażliwość liturgiczną, a nadużycia były skutecznie likwidowane.
• Biskup powinien badać wszelkie otrzymane od wiernych skargi na nadużycia, a po ich potwierdzeniu reagować stosownie do ciężkości i częstotliwości przewiny. W tych zadaniach Biskupa wspierać powinna diecezjalna komisja liturgiczna czy też odpowiednio wyznaczeni kapłani. 

12. Upowszechnienie liturgii wzorcowych 
• Należy zadbać, aby przynajmniej w katedrach i innych znaczniejszych kościołach każdej diecezji sprawowana była systematycznie (tj. we wszystkie niedziele i święta) na sposób wzorcowy msza święta w odnowionej formie: 
° ze śpiewem gregoriańskim 
° z uroczystą asystą liturgiczną (kadzidło, świece, ewangeliarz, procesja z darami, w miarę możliwości asysta diakona i ustanowionych posługujących) 
° z właściwym doborem modlitw Eucharystycznych (nie powinna to być II ME w niedzielę i święta) 
° z zachowanymi w odpowiednich momentach chwilami ciszy o z użyciem godnych i pięknych szat oraz paramentów liturgicznych 
° w miarę możliwości również z użyciem Ordo Missae w języku łacińskim, wymaganym przez Instrukcję KĘP o Muzyce (zob. niżej). 
• Sobór Watykański II, którego nauczanie mocno jest podkreślone w liście papieskim, wyraźnie stwierdził, że ,.w obrządkach łacińskich zachowuje się używanie języka łacińskiego poza wyjątkami określonymi przez prawo szczegółowe" (KL 36 §1) oraz że „śpiew gregoriański jest własnym śpiewem liturgii rzymskiej" (KL 116). 
• Z tego względu wszyscy wierni, a szczególnie przywiązani do starszej formy, mają prawo do odnowionej liturgii w języku łacińskim i z użyciem chorału gregoriańskiego, które należy pilnie przywracać do polskich kościołów, szczególnie tych bardziej znaczących, jak kościoły katedralne, sanktuaria i bazyliki. Nie jest to sugestia, ale powszechne prawo, przypomniane w Instrukcji KEP o muzyce w 2017, za innymi dokumentami: „We wszystkich kościołach katedralnych, bazylikach i sanktuariach powinna być (...) Msza Święta w języku łacińskim z udziałem scholi gregoriańskiej." 

13. Udział, pasterzy w odpowiedzialności moralnej za osoby zranione w wymiarze wrażliwości liturgicznej, a nawet zagrożone odejściem do grup schizmatyckich 
• Zaniedbania w materii użycia języka łacińskiego i śpiewu gregoriańskiego w liturgii oraz tolerowanie nadużyć w celebracji Eucharystii i sakramentów, mogą być powodem zaciągnięcia winy ze strony pasterzy za zgorszenie tych wiernych, którzy mają prawo do swojej liturgii we własnym Kościele. 
• Zgorszenie może w skrajnych przypadkach powodować migrowanie wiernych do wspólnot schizmatyckich, za co częściowa wina moralna może spaść na pasterzy, którzy nie realizują woli Kościoła. 

+ Abp Józef Górzyński 
Metropolita Warmiński 

*) Kan. 87 - § 1. Biskup diecezjalny może dyspensować wiernych, ilekroć uzna to za pożyteczne dla ich duchowego dobra od ustaw dyscyplinarnych, tak powszechnych, jak i partykularnych, wydanych przez najwyższą władzę kościelną dla jego terytorium lub dla jego podwładnych, jednak nie od ustaw procesowych lub karnych ani od których dyspensa jest specjalnie zarezerwowana Stolicy Apostolskiej lub innej władzy
**) Kan 21: W wątpliwości nie domniemywa się, że ustawa poprzednia została odwołana, lecz ustawy późniejsze należy odnieść do poprzednich i wedle możności z nimi uzgodnić.

----------------------

podsumowując w największym skrócie: 

Nasz episkopat jednak zdaje sobie sprawę z tego, że posoborowe liturgie są partaczone, jak świat długi i szeroki, że kapłani mają wyrąbane na to, w co wierzą i jak praktykują ich parafianie, a te niedobre tradziuchy nie dość, że są katolikami, w dodatku wiernymi i posłusznymi doktrynie Kościoła, to jeszcze przodują w praktykach religijnych, w ofiarności i mogą stanowić przykład dla posoborowych szkodników liturgicznych, jak się poprawić. I dlatego tychże tradziuchów należy starannie izolować od księży i parafian, bo jeszcze zarażą swoją pobożnością i wiarą innych ludzi i co my wtedy powiemy panu Franciszkowi?

środa, 21 lipca 2021

Strażnik Tradycji, czyli jak powinien się zachować każdy katolicki biskup

Tomasz Jan
z Bożej Łaski
i z woli Stolicy Apostolskiej
Biskup Springfield w Illinois


dekret wprowadzający w życie ustawę motu proprio Traditionis Custodes w diecezji Springfield w stanie Illinois

W Imię Przenajświętszej Trójcy, Amen.

Mając na uwadze, że Papież Franciszek wydał list apostolski motu proprio o używaniu liturgii rzymskiej sprzed reformy z 1970 r., Traditionis custodes, obowiązujący natychmiast po jego ogłoszeniu w L'Osservatore Romano;

Zważywszy, że zgodnie z tym listem apostolskim do wyłącznej kompetencji biskupa diecezjalnego należy "zezwalanie na używanie Mszału Rzymskiego z 1962 roku w swojej diecezji zgodnie z wytycznymi Stolicy Apostolskiej" (Art. 2);

Zważywszy, że "biskup diecezji, w której do tej pory istnieje jedna lub więcej grup, które celebrują według Mszału sprzed reformy z 1970 roku, ma za zadanie stwierdzić, że grupy te nie zaprzeczają ważności i prawomocności reformy liturgicznej, zaleconej przez Sobór Watykański II i Magisterium Papieży" (Art. 3, § 1);

Zważywszy, że Bractwo św. Jana Kantego zostało kanonicznie erygowane przez Jego Eminencję Franciszka Kardynała George'a, O.M.I., Arcybiskupa Chicago, jako publiczne diecezjalne stowarzyszenie wiernych (kanon 312, §1, 3°), posiadające osobowość prawną (kanon 313) w dniu 23 grudnia 1999 r., we wspomnienie św. Jana Kantego;

Zważywszy, że zgodnie z kanonem 271 Kodeksu Prawa Kanonicznego została zawarta umowa między Archidiecezją Chicago, Diecezją Springfield w Illinois i Bractwem św. Jana Kantego na posługę duszpasterską księży należących do Bractwa pod nazwą "Kanonicy Regularni św. Jana Kantego" w dniu 10 listopada 2014 r, we wspomnienie św. Leona Wielkiego, papieża i doktora Kościoła;

Zważywszy, że parafia św. Róży z Limy w Quincy, Illinois, została kanonicznie ustanowiona jako parafia personalna z dniem 1 stycznia 2014 roku, dla tych osób z okolic Quincy, które umiłowały świętą liturgię sprawowaną według Nadzwyczajnej Formy, opiekę duszpasterską nad nimi sprawują księża z Bractwa Kapłańskiego św. Piotra;

Zważywszy, że Kanonicy Regularni św. Tomasza z Akwinu zostali kanonicznie uznani jako prywatne stowarzyszenie wiernych z osobowością prawną oraz rezydencją w domu na terenie diecezji Springfield w Illinois zgodnie z kanonami 312 § 1, 322 § 2, 113 § 2 i 608 Kodeksu Prawa Kanonicznego, 29 września 2020 r. w święto archaniołów Michała, Gabriela i Rafała;

Zważywszy, że biskup diecezjalny ma "odpowiednio postępować, aby sprawdzić, czy parafie kanonicznie erygowane na rzecz tych wiernych są skuteczne dla ich duchowego wzrostu, i zadecydować, czy je zachować, czy też nie" (art. 3, § 5); 

oraz

Zważywszy, że zgodnie z kanonem 87 §1 Kodeksu Prawa Kanonicznego, Biskup diecezjalny, ilekroć uzna, że dyspensa przyczyni się do ich duchowego dobra, jest w stanie dyspensować wiernych od powszechnych i partykularnych przepisów dyscyplinarnych, wydanych dla swojego terytorium lub swoich podwładnych przez najwyższą władzę Kościoła".

dla tychże powodów

ja, Tomasz Jan Paprocki, z Bożej Łaski a z woli Stolicy Apostolskiej, biskup Springfield w Illinois, niniejszym dekretuję, co następuje

1. Zostało ustalone, że Kanonicy Regularni Bractwa Świętego Jana Kantego, księża z Bractwa Kapłańskiego Świętego Piotra i Kanonicy Regularni Świętego Tomasza z Akwinu nie zaprzeczają ważności i prawomocności reformy liturgicznej podyktowanej przez Sobór Watykański II oraz Magisterium Papieży, i dlatego dlatego mogą nadal używać Mszału Rzymskiego z 1962 roku (Art. 3 § 1).

2. Zostało ustalone, że Parafia Św. Róży z Limy w Quincy, Illinois, kanonicznie erygowana dla dobra tych wiernych, jest skuteczna dla duchowego wzrostu wiernych i dlatego zostaje zachowana (Art. 3, § 5). 

3. Ponieważ przyczyni się to do duchowego dobra wiernych, w stopniu, w jakim może być to konieczne, udziela się dyspensy od Art. 3 § 2 Traditionis custodes, zezwalając na używanie Mszału Rzymskiego z 1962 r. w nastę[ujących kościołach parafialnych: kościół św. Róży z Limy w Quincy, Illinois, i Kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa w parafii św. Katarzyny Drexel w Springfield, Illinois. W tych miejscach dozwolone są celebracje eucharystyczne z użyciem mszału św. Jana XXIII z 1962 roku, w każdy dzień oraz we wszystkie dni roku. W tych celebracjach czytania są głoszone w języku narodowym, przy użyciu przekładów Pisma Świętego zatwierdzonych do użytku liturgicznego przez Konferencję Biskupów Katolickich Stanów Zjednoczonych (Art. 3 § 3).

4. Księża Kanonicy Regularni Bractwa Świętego Jana Kantego oraz kapłani Bractwa Kapłańskiego Świętego Piotra są odpowiedzialni za te celebracje oraz za opiekę duszpasterską nad wiernymi, którzy uczestniczą we Mszach św. w kościele św. Róży z Limy w Quincy, Illinois, i w kościele NSPJ w parafii św. Katarzyny Drexel w Springfield, Illinois (Art. 3 § 4).

5. Księża, którzy już odprawiają Mszę św. według Missale Romanum z 1962 r. w w Diecezji Springfield w Illinois są upoważnieni do dalszego korzystania z tego przywileju, po złożeniu wniosku (art. 5).

Niniejszy dekret wchodzi w życie z chwilą ogłoszenia poprzez publikację na stronie internetowej Wydziału Kultu Bożego i Katechumenatu Diecezji Springfield w Illinois

http://www.dio.org/worship

+ Tomasz Jan Paprocki

Biskup diecezji Springfield w Illinois


ks. Daren J. Zehnle

Notariusz 


Złożono w Kancelarii

w Springfield, Illinois,

19 dnia lipca, 2021 roku

poniedziałek, 19 lipca 2021

Od Summorum pontificum do Traditionis custodes, czyli od rezerwatu do ZOO

 Wczoraj papież Franciszek opublikował motu proprio, którego tytuł mógłby być pełen nadziei: Traditionis custodes, "strażnicy Tradycji". Wiedząc, że jest on adresowany do biskupów, można by się rozmarzyć: czy Tradycja odzyskuje swoje prawa w Kościele?

Wręcz przeciwnie. To nowe motu proprio dokonuje eliminacji. Ilustruje to niepewność obecnego magisterium i wskazuje na datę wygaśnięcia Summorum pontificum Benedykta XVI, które nie będzie nawet obchodziło swoich piętnastych urodzin.

Wszystko, lub prawie wszystko, co zawiera Summorum pontificum zostało rozproszone, porzucone lub zniszczone. Cel ten jest jasno określony w piśmie towarzyszącym tej likwidacji.

Papież wymienia dwie zasady, "jak postępować w diecezjach": "z jednej strony zadbać o dobro tych, którzy są zakorzenieni w poprzedniej formie celebracji i potrzebują czasu, aby powrócić do rytu rzymskiego promulgowanego przez świętych Pawła VI i Jana Pawła II".

A z drugiej strony: "powstrzymać tworzenie nowych parafii personalnych, związanych bardziej z pragnieniem i wolą poszczególnych księży niż z potrzebami 'świętego i wiernego ludu Bożego'".

Zaprogramowane wyginięcie

Podczas gdy Franciszek jest obrońcą zagrożonych gatunków zwierząt i roślin, on decyduje i promulguje wymieranie tych, którzy są przywiązani do odwiecznego rytu Mszy Świętej. Ten gatunek nie ma już prawa do życia: musi zniknąć. I wszystkie środki zostaną użyte, aby osiągnąć ten rezultat.

Po pierwsze, ścisłe ograniczenie wolności. Do tej pory miejsca zarezerwowane dla starego obrządku miały pewną swobodę ruchu, trochę jak zwierzęta w rezerwacie. Teraz przeszliśmy do reżimu ogrodu zoologicznego: okratowane klatki, ściśle ograniczone i oddzielone od siebie. Liczba klatek jest ściśle kontrolowana, a po ich zainstalowaniu nie można instalować nowych i większych.

Strażnicy - a może raczej klawisze? - to nikt inny jak sami biskupi.

Wszystko to określa art. 3, ust. 2: "Biskup (...) wskazuje jedno lub więcej miejsc, w których wierni należący do tych grup mogą się spotykać na sprawowaniu Eucharystii (ale nie w kościołach parafialnych i bez erygowania nowych parafii personalnych)."

Przepisy wewnętrzne tych więzień są surowo kontrolowane (art. 3, ust. 3): "Biskup (...) ustala dni, w których we wskazanym miejscu dozwolone jest sprawowanie Eucharystii z użyciem Mszału Rzymskiego promulgowanego przez św. Jana XXIII w 1962 r.".

Kontrola ta rozciąga się na najmniejsze szczegóły (ibidem): "W tych celebracjach czytania będą głoszone w języku narodowym, z zastosowaniem przekładów Pisma Świętego do użytku liturgicznego, zatwierdzonych przez odpowiednie Konferencje Episkopatów." Nie ma mowy o korzystaniu z tłumaczenia np. Dom Gaspara Lefebvre'a OP czy lekcjonarzy z przeszłości.

Dla osobników uznanych za niezdolnych do opieki paliatywnej (art. 3, ust. 5) przewidziano eutanazję: "Biskup (...) w parafiach personalnych, erygowanych kanonicznie dla dobra tych wiernych, przeprowadzi stosowne sprawdzenie ich rzeczywistej przydatności dla rozwoju duchowego i niech oceni, czy należy je utrzymać, czy też nie;".

Zastrzeżenie to zostaje w rzeczywistości zniesione w całości, gdyż znika Komisja Ecclesia Dei (art. 6): " Instytuty życia konsekrowanego i stowarzyszenia życia apostolskiego, ustanowione przez Papieską Komisję Ecclesia Dei, przechodzą pod kompetencję Kongregacji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego.."

Zakaz wstępu dla migrantów

Podczas gdy papież nigdy nie przestaje troszczyć się o wszelkiego rodzaju migrantów, nowe więzienia, które zakłada, mają murowane granice, nie do sforsowania z zewnątrz.

Aby nie powstawały rezerwaty dzikiej przyrody, papież zabrania jakiejkolwiek ekspansji więzienia (art. 3, ust. 6): "Biskup (...) będzie czuwał, aby nie dopuścić do tworzenia nowych grup".

Ten środek jest również zbliżony do sterylizacji: te dzikusy z przeszłości muszą zniknąć, nie wolno im się rozmnażać i zakazuje się przekazywać genów swojego gatunku przyszłym pokoleniom.

Ta sterylizacja dotyczy także księży, którzy zostaną wyświęceni w przyszłości (art. 4): "Prezbiterzy wyświęceni po opublikowaniu niniejszego Motu Proprio, którzy chcą celebrować według Missale Romanum z 1962 r., muszą zwrócić się z formalną prośbą do Biskupa diecezjalnego, który przed udzieleniem zezwolenia skonsultuje się ze Stolicą Apostolską.

Jeśli chodzi o księży, którzy już posiadają upoważnienie, będą oni teraz potrzebowali odnowienia swojej przepustki "celebratoryjnej", która jest podobna do tymczasowej wizy (art. 5): "Prezbiterzy, którzy już celebrują według Missale Romanum z 1962 r., poproszą biskupa diecezjalnego o pozwolenie na dalsze korzystanie z tego uprawnienia.."

Tak więc, jeśli chodzi o ograniczanie, redukcję, a nawet niszczenie grup, biskupi mają wolną rękę, ale jeśli chodzi o autoryzację jakiegokolwiek narzędzia wzrostu, papież im nie ufa: podania muszą przejść przez Rzym.

Podczas gdy dziesiątki księży, często wspieranych przez swoich biskupów, drwiło sobie z Kongregacji Nauki Wiary "błogosławiąc" pary homoseksualne, bez żadnej reakcji Rzymu, z wyjątkiem zawoalowanej aprobaty Franciszka w jego przesłaniu do ks. Martina, wszyscy przyszli księża będą uważnie obserwowani, jeśli choćby pomyślą o odprawianiu Mszy św. według przedsoborowego mszału.

Oczywiście, łatwiej jest zamaskować swój brak autorytetu poprzez terroryzowanie wiernych, którzy słowem nie pisną i nie będą stawiać oporu, niż wyorać niemiecką schizmę. Można by pomyśleć, że dla Rzymu nie ma nic pilniejszego niż uderzenie w tę tradycyjną część stada...

Szczepienie przeciwko lefebvryzmowi

Wielki strach przed skażeniem trzody wirusem lefebvrystów jest egzorcyzmowany przez Drugi Sobór Watykański - szczepionką - z laboratorium Moderna - w dodatku obowiązkową (art. 3, ust. 1): "Biskup (...) niech się upewni, że grupy te nie wykluczają ważności i prawowitości reformy liturgicznej, nakazów Soboru Watykańskiego II i Magisterium Papieży;"

A wszystko to, co mogłoby być źródłem potencjalnego zakażenia wirusem lefebvryzmu, jest bezwzględnie eliminowane (art. 8): "Wcześniejsze normy, instrukcje, zezwolenia i zwyczaje, które nie są zgodne z postanowieniami niniejszego Motu Proprio,zostają uchylone".

Uniesiony swoim impetem, papież dochodzi niemal do stwierdzenia, że to właśnie stara Msza jest niebezpiecznym wirusem, przed którym musimy się chronić. I tak, w artykule 1 stwierdza: "Księgi liturgiczne promulgowane przez świętych papieży Pawła VI i Jana Pawła II, zgodnie z dekretami Soboru Watykańskiego II, są jedynym wyrazem lex orandi Rytu Rzymskiego.

Jeśli Novus Ordo jest jedynym wyrazem lex orandi, to jak zakwalifikować Mszę trydencką? Czy jest on liturgicznie lub kanonicznie nieważny? Czy nie należy mu się nawet miejsce, jakie w Kościele łacińskim zajmuje jeszcze obrządek dominikański, ambrozjański czy lyoński?

To właśnie wydaje się wynikać z tego, co Papież mówi w liście towarzyszącym motu proprio. Nie zdając się podejrzewać paralogizmu, którego się dopuszcza, pisze: "pociesza mnie w tej decyzji fakt, że po Soborze Trydenckim św. Pius V również zniósł wszystkie obrzędy, które nie mogły poszczycić się udokumentowaną starożytnością, ustanawiając jeden Missale Romanum dla całego Kościoła łacińskiego. Przez cztery wieki Missale Romanum promulgowany przez św. Piusa V był więc głównym wyrazem lex orandi Rytu Rzymskiego, pełniąc funkcję jednoczącą w Kościele. .

Logiczny wniosek z tego porównania jest taki, że ten starodawny obrządek powinien być zachowany. Z tego porównania wypływa logiczny wniosek, że obrządek ten powinien być zachowany, tym bardziej, że bulla Quo primum św. Piusa V chroni go przed wszelkimi atakami.

Zostało to potwierdzone przez komisję kardynałów zwołaną przez Jana Pawła II, która niemal jednogłośnie (8 z 9) stwierdziła, że biskup nie może zabronić kapłanowi jej odprawiania, po uprzednim jednogłośnym stwierdzeniu, że nigdy nie była ona zakazana.

I to zostało zaakceptowane przez papieża Benedykta XVI i ogłoszone w Summorum pontificum.

Obrządki zachowane przez św. Piusa V, w tym tak zwana Msza trydencka, nie mają, jak się wydaje, dla Franciszka wartości jednoczącej. Tylko nowy obrządek, z jego pięćdziesięcioletnim istnieniem, z jego trzeba edycjami typicznymi, z jego tłumaczeniami na kilkaset języków, z jego nieskończonymi odmianami, niezliczonymi wersjami i odmianami, i niezliczonymi nadużyciami, jest w stanie zapewnić jedność liturgiczną Kościoła. Sprzeczność jest tu oczywista.

Wracając do swojego pomysłu wyeliminowania gatunków, papież może napisać do biskupów: "Przede wszystkim do Was należy działanie na rzecz powrotu do jednolitej formy celebracji, weryfikując w każdym przypadku prawdziwą sytuację grup celebrujących według tego Missale Romanum.."

Prawo wyraźnie sprzeczne z dobrem wspólnym

Ogólne wrażenie, jakie wyłania się z tych dokumentów - motu proprio i towarzyszącego mu listu papieskiego - to wrażenie sekciarstwa połączonego z rażącym nadużyciem władzy.

Tradycyjna Msza należy do najbardziej intymnej części wspólnego dobra Kościoła, a ograniczanie jej, upychanie po gettach i wreszcie programowanie jej zniknięcia nie może mieć żadnego uzasadnienia. To prawo nie jest prawem Kościoła, ponieważ, jak mówi św. Tomasz, nie ma ważnego prawa przeciwko dobru wspólnemu.

Co więcej, ze szczegółów obydwu tekstów wyraźnie wyziera wściekłość, jaką niektórzy poddenerwowani reformatorzy liturgiczni żywią wobec tradycyjnej Mszy. Niepowodzenie posoborowej reformy liturgicznej dodatkowo jest podkreślone przez wzrastające na całym świecie słupki wykresów ukazujących duszpasterski sukces Tradycji i Mszy trydenckiej.

Oni po prostu nie mogą tego znieść. Bez wątpienia wyobrażają sobie, że całkowite zniknięcie przedsoborowej liturgii i duszpasterstwa spowoduje powrót wiernych do opróżnionych z sacrum kościołów. Cóż za tragiczne nieporozumienie. Wspaniały rozkwit tej godnej Boga celebracji podkreśla tylko ich ubóstwo: nie jest przyczyną pustynnienia spowodowanego przez nowy obrządek mszy, nową dogmatykę i nowe sakramenty..

Faktem jest, że to motu proprio, które prędzej czy później wyląduje na dnie szuflady i pójdzie w zapomnienie w historii Kościoła, samo w sobie nie jest dobrą nowiną: oznacza ono zatrzymanie się Kościoła w przywracaniu jego Tradycji i opóźni zakończenie kryzysu, który trwa już ponad sześćdziesiąt lat.

Bractwo Kapłańskie Św. Piusa X, znajduje w nim nowy powód do wierności swemu założycielowi, arcybiskupowi Marcelowi Lefebvre, i do podziwu dla jego jasnego spojrzenia, jego roztropności i jego wiary.

Podczas gdy Rzym eliminuje tradycyjną Mszę św. i nie dotrzymuje obietnic złożonych stowarzyszeniom pod okieką komisji "Ecclesia Dei", w wolności przekazanej nam przez biskupa Lefebvre, Bractwo znajduje możliwość dalszej walki o wiarę i panowanie Chrystusa Króla.

źródło: https://fsspx.news/fr/news-events/news/de-summorum-pontificum-%C3%A0-traditionis-custodes-ou-de-la-r%C3%A9serve-au-zoo-67514

tłumaczenie: Breviarium