czwartek, 30 lipca 2020

Kronika Kościoła post-posoborowego

Obserwując to, co się ostatnimi czasy dzieje w Kościele Posoborowym katolik może już tylko wybuchać raz po raz śmiechem. 
Pudrowanie trupa, który - mimo targania go co chwila elektrowstrząsami - nie chce "zaskoczyć", jest już tylko nieskutecznym zabiegiem kosmetycznym. 
Likwidacja parafii z powodu braku personelu zaczyna docierać również do Polski. 
Emitowanie przez Watykan i episkopaty kolejnych napuszonych kwitów przy jednoczesnym milczeniu w sprawach pryncypialnych, np. publicznych ataków na wiarę i moralność publiczną świadczy dobotnie o tym, że z rzeczy na DO- liczą się już tylko DOchody, a nie DOktryna. 
Transmisje internetowe z wielu kościołów otwarły oczy niektórym hierarchom, którzy "nagle" zaczęli zauważać, że codzienna liturgia w podległych im parafiach, to fuszerka, dno, muł i wodorosty, a nie oddawanie chwały Panu Bogu. 
Zastąpienie wody święconej zasobnikiem z żelem do dezynfekcji przed wejściem do kościoła (niektórzy wierni dezynfekują się też, z przywyczajenia, przy wyjściu) świadczy o kompletnym braku wiary w moc sakramentaliów i Bożego błogosławieństwa.
Wprowadzona bez śladów jakiegokolwiek oporu w jeden weekend powszechna Handkomunia dowodzi totalnego braku wiary w Rzeczywistą Obecność Boga w Postaciach Eucharystycznych wśród ludu niewiernego. 
Na Zachodzie w wielu diecezjach konsekrowane Hostie pakuje się w woreczki foliowe i roznosi po parafii wrzucając ludziom do skrzynek pocztowych. Przy braku reakcji miejscowej kurii.  
Proboszczowie grzmiący z mównicy na wyłuskanego z tłumu jednego wiernego bez szmaty na gębie - dopełniają obrazu nędzy i rozpaczy, a supliki do "świętego" koronawirusa aby sobie poszedł dodają do tego obrazu elementy szamańsko-komiczne.
Jak się okazało, nie trzeba było uderzać w pasterzy, aby owce się rozpierzchły. Sami pasterze pozamykali świątynie przed ludem, a swoimi pasterskimi lagami odgonili owce od stad i zagród twierdząc, że biegając samopas będą bezpieczniejsze. 

Na jesieni zaatakuja nas inteligentne małpy albo kosmici. 
Zobaczycie :-)

piątek, 8 maja 2020

Benedykt XVI uważa, że jest nadal papieżem w perspektywie duchowej i ontologicznej

https://wpolityce.pl/kosciol/499242-bxvi-uwaza-ze-jest-nadal-papiezem-w-perspektywie-duchowej

Czyli wygląda na to, że abdykacja poszła się ganiać, a Bergoglio jest antypapieżem

Ale syf...

poniedziałek, 27 kwietnia 2020

piątek, 27 marca 2020

środa, 25 marca 2020

poniedziałek, 23 marca 2020

Majstersztyk

Powiem wam, drodzy Czytelnicy, że nie docenialiśmy Szejtana. Praktycznie z dnia na dzień pozbawić wiernych na całym świecie dostępu do Eucharystii, zapowiedzieć, że w tym roku nie będą mogli wspólnie liturgicznie świętować Triduum i Wielkanocy, odmówić im możliwości udziału we Mszy świętej (albo przynajmniej usilnie ich od popełnienia tego strasznie nieodpowiedzialnego czynu odwodzić), pozbawić ich dostępu do sakramentów, sakramentaliów; zaorać całkowicie pobożność ludową, zabronić gromadzenia się na nabożeństwach, zniechęcać do fizycznej bliskości między duszpasterzami a wiernymi, między dziećmi a rodzicami i dziadkami (wszyscy mają się odizolować, mają zostac sami!) - a wiarę, nadzieję i miłość zastąpić w społeczeństwie lękiem przed chorobą i śmiercią, obawą przed zakażeniem, paniką, beznadzieją i czarnowidztwem; wbijaniem wiernym do głów narracji, że budynek kościoła już na zawsze ma im się kojarzyć z zarazą, niebezpieczeństwem i morowym powietrzem (wirusowym aerozolem), Komunia święta ma im się odtąd kojarzyć z obślinionymi palcami kapłana, brudem, syfem i zakażeniem wirusowym - i w dodatku uczynić to wszystko rękami p.o. biskupa Rzymu, pozostałych biskupów oraz proboszczów - to jest MAJSTERSZTYK.

Na czym polega piekło? Ojcowie Kościoła tłumaczą: Na tym, że dusza jest SAMA. Wiary juz nie ma. Miłości nie odczuwa. Nadzieja zgasła. Dusza czuje się odrzucona przez wszystkich, odizolowana od innych, niechciana, niekochana, pogrążona w strachu, przerażeniu i beznadziei. Samotność, izolacja, chłód, pustka. I znikąd pomocy.


Jak to dobrze, ze nie chodzą do kościoła. Jeszcze by kogoś zarazili...

https://www.se.pl/warszawa/koronawirus-warszawiacy-nie-boja-sie-wirusa-metrem-dalej-podrozuja-tlumy-wideo-aa-3qF5-boVy-nhFc.html


Aktualizacja

Jak widać dzisiaj jest bez zmian. Tłok i ścisk w komunikacji miejskiej wystepuje nadal. A nawet są większe niż tydzień temu.

https://warszawawpigulce.pl/scisk-i-tlok-w-komunikacji-to-efekt-ograniczen-w-transporcie-publicznym/

sobota, 21 marca 2020

Dzielni włoscy karabinierzy nakryli przebrzydłych katoli przy nielegalnym obrzędzie

https://tvp.info/47215224/ksiadz-i-cztery-inne-osoby-ukarane-za-organizacje-chrztu-mimo-zakazu-wladz

Włoskie media podały, że do zdarzenia doszło w miejscowości San Gennaro Vesuviano na południu kraju. Do tamtejszego kościoła weszli karabinierzy podczas rutynowej kontroli. Okazało się, że w środku trwa chrzest, którego udzielał proboszcz. Funkcjonariusze spisali księdza i cztery inne osoby za złamanie przepisów z rozporządzenia władz o zakazie wszelkich uroczystości, także religijnych. Grozi za to grzywna w wysokości 206 euro lub trzy miesiące aresztu.

50 lat minęło

Od niedzieli 22 marca 1970 r. amerykańscy biskupi zakazali celebracji publicznych Mszy świętych na terenie Stanów Zjednoczonych nakazując kapłanom od tej pory odprawiać publicznie wyłącznie novusa.

50 lat później, od niedzieli 22 marca 2020 r. amerykańscy biskupi zakazali celebracji publicznych novusów na terenie Stanów Zjednoczonych całkowicie pozbawiając wiernych dostępu do Eucharystii.

https://youtu.be/NVvX2AnavIE

Na szczęście większośc tradycyjnych parafii, kościołów i kaplic nie podporządkowała się tym haniebnym decyzjom i nadal działają. Bo Kościół katolicki i jego święte sakramenty nie zostały nam dane tylko na dobry czas, ale przede wszystkim na złe czasy.



piątek, 20 marca 2020

Cztery filary postępowej ludzkości wg tow. Bergoglio.

Tow. Bergoglio uchyla w La Stampie rąbka tajemnicy na temat tego, co jest i co będzie.

"Nie chcę rozróżniać między wierzącymi i niewierzącymi. Wszyscy jesteśmy istotami ludzkimi i jako ludzie jesteśmy wszyscy w tej samej łodzi. I żadna ludzka rzecz nie może być obca chrześcijaninowi. Tutaj płaczemy, bo cierpimy. My wszyscy. To, co nam pomaga, to synergia, wzajemna współpraca, poczucie odpowiedzialności i duch poświęcenia, który jest generowany w wielu miejscach. Nie musimy rozróżniać pomiędzy wierzącymi i niewierzącymi, powróćmy do korzeni ludzkości. Przed Bogiem wszyscy jesteśmy dziećmi".

"Musimy przypomnieć ludziom, raz na zawsze, że ludzkość jest jedną wspólnotą. I jak ważne i decydujące jest uniwersalne braterstwo. Musimy myśleć, że będzie to trochę jak okres powojenny. Nie będzie już "tego drugiego", ale będziemy "my". Ponieważ możemy wyjść z tej sytuacji tylko razem."

Od czego powinniśmy zacząć na nowo jako istoty ludzkie?

"Będziemy musieli jeszcze bardziej przyjrzeć się naszym korzeniom: dziadkom, starcom. Aby zbudować prawdziwe braterstwo między nami wszystkimi. By pamiętać o tym trudnym doświadczeniu, które przeżyliśmy wszyscy razem. I iść naprzód z nadzieją, która nigdy nie zawodzi. To będą słowa kluczowe, aby zacząć od nowa: korzenie, pamięć, braterstwo i nadzieja".

------------------------------------------

o Panu Bogu nie wspomniał

To jest już chyba ten czas...

...żeby przypomnieć motto naszego serwisu:


czwartek, 19 marca 2020

anulowano subskrybcję

Dzisiaj, podczas corocznego objawienia 18.03.2020 r. dla Mirjany Soldo Matka Boża powiedziała jej, że nie będzie się już jej więcej objawiać 2-giego dnia miesiąca. To koniec comiesięcznych objawień, kiedy to wspólnie z Mirjaną modliła się za tych, którzy nie poznali Miłości Bożej

https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2020/03/18/informacja-z-medjugorie-koniec-comiesiecznych-objawien-dla-mirjany-soldo

środa, 18 marca 2020

Polscy "katolicy" za całkowitym zakazem Mszy świętych z udziałem wiernych

https://deon.pl/kosciol/80-proc-polakow-za-calkowitym-odwolaniem-mszy-swietych-z-udzialem-wiernych-na-czas-epidemii,796269

Ciekawe jaki byłby wynik, gdyby ich spytać o całkowity zakaz handlu z udziałem wiernych

Pamiętaj katoliku! W kościele czyha na ciebie choroba i śmierć!

https://www.thetablet.co.uk/news/12603/masses-suspended-in-catholic-churches-across-britain

Brytyjski episkopat zawiesił odprawianie Mszy świętych z ludem.
Co istotne - jest to oddolna inicjatywa biskupów. Rząd im tego nie nakazał.
Supermarkety, sklepy, bary, restauracje, puby, salony masazu, burdele, kina i teatry nadal funkcjonują bez ograniczeń.

Jest szansa na powrót niedzielnych Mszy świętych z ludem

Rządowy pakiet pomocowy dla firm przewiduje czasowe przywrócenie niedzielnego handlu – poinformowała Kancelaria Prezesa Rady Ministrów.

https://www.rmf24.pl/raporty/raport-koronawirus-z-chin/polska/news-na-czas-pandemii-ma-wrocic-niedzielny-handel-wladze-potwierd,nId,4388799

Drodzy Księza - mam propozycję. Skoro wasi "wierzący" biskupi kazali wam pozamykac kościoły z obawy przed wiernymi, to bierzcie w niedziele wszystkie utensylia i idźcie odprawiac Msze święte do sklepów. Tam będzie wolno.


Zaczyna się oddolna zmiana doktryny Kościoła posoborowego

Przypominamy, że we Mszy świętej można uczestniczyć wyłącznie będąc OSOBIŚCIE OBECNYM w miejscu jej odprawiania. We Mszy świętej NIE MOŻNA UCZESTNICZYĆ za pośrednictwem kabla miedzianego, światłowodowego czy fal radiowych.

Co należy robić, jeśli biskupi i księża się przed nami pozamykali i nie ma gdzie uczestniczyć we Mszy świętej?

Kodeks Prawa Kanonicznego, kan. 1248 § 2. Jeżeli z braku świętego szafarza albo z innej poważnej przyczyny nie można uczestniczyć w Eucharystii, bardzo zaleca się, ażeby wierni brali udział w liturgii Słowa, gdy jest ona odprawiana w kościele parafialnym lub innym świętym miejscu, według przepisów wydanych przez biskupa diecezjalnego, albo poświęcali odpowiedni czas na modlitwę indywidualną w rodzinie lub w grupach rodzin.

Niestety w Wołominie wiedzą lepiej - klękaj, wstawaj siadaj... Wygląda na to, że mamy w domach nowy obiekt kultu - telewizor. Kościół katolicki każe czcić św. Monitora, ale o św. Telewizorze nie słyszałem.


wtorek, 17 marca 2020

Jego Serce będzie czekało i nas uratuje


Drodzy przyjaciele,

Cieszę się, że mogę się z wami połączyć w tych słowach, aby zachęcić was do większej modlitwy, bez zmęczenia. Módlcie się przede wszystkim sercem przepełnionym miłością i miłością społeczną, sercem pojednanym z Bogiem i z naszymi braćmi i siostrami.

Jeśli okoliczności lub zarządzenia cywilne lub kościelne spowodowane przez koronawirusa uniemożliwiają wam pójście do kościoła po prostu po to, by spotkać się z Panem lub wziąć udział w Eucharystii, wiedzcie, że nikt, absolutnie nikt, nie może wam przeszkodzić w zwróceniu się do Boga i błaganiu Go o pomoc w tej chwili wielkiej próby. Przypomnijcie sobie słowa, z którymi Jezus zwraca się do nas dzisiaj, w tę trzecią niedzielę Wielkiego Postu: «Wierz Mi, kobieto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca (...) Nadchodzi jednak godzina, owszem już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli chce mieć Ojciec. Bóg jest duchem: potrzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie» (J 4,21-24).

To właśnie teraz, gdy koronawirus doświadcza ludzi na całym świecie, musimy z większą intensywnością zwracać się do Boga z ufnością i prawdą, aby powierzyć się czułości Ojca i Najświętszej Maryi Pannie, aby nas okryła i chroniła swoim matczynym płaszczem. Święty Paweł mówi nam o tym, gdy pisze do chrześcijan z Efezu i do nas: "Wśród wszelakiej modlitwy i błagania. Przy każdej sposobności módlcie się w Duchu! Nad tym właśnie czuwajcie z całą usilnością i proście za wszystkich świętych" (Ef 6,18)

Razem, jednym sercem i jedną duszą, zjednoczeni w tej samej wierze, podnieśmy ręce do Boga i błagajmy Go. Powierzmy Mu świat i Jego Kościół. Jego serce będzie czekało i nas uratuje.

Robert Kardynał Sarah

poniedziałek, 16 marca 2020

Masówka bez widowni? Jak żyć???

Czuł się nieswojo, odprawiając Msze w kościele bez wiernych.

Posoborowi prezbiterzy celebrujący interaktywnego z definicji Novusa czują się "samotni"... Może im kto przypomni, że na KAŻDĄ Mszę świętą stawiają się z Nieba wszyscy aniołowie i wszyscy święci Boży?





Kościół posoborowy - nieczynne do odwołania

Jakiś czas temu pewien dyrektor szpitala polowego powiedział:
W obliczu tak wielu potrzeb duszpasterskich, tak wielu próśb ze strony kobiet i mężczyzn, grozi nam, że się przestraszymy, zamkniemy się w sobie w postawie lęku i obrony. I stąd bierze się również pokusa samowystarczalności i klerykalizmu, ograniczenia wiary do reguł i instrukcji, tak jak to czynili uczeni w Piśmie i faryzeusze w czasach Jezusa. Wszystko będzie dla nas jasne, uporządkowane, ale lud wierzących i poszukujących nadal będzie głodny i spragniony Boga. Powiedziałem już kilka razy, że Kościół wydaje się być szpitalem polowym. Tak wielu jest ludzi zranionych, którzy proszą nas o bliskość. Proszą o to samo, o co prosili Jezusa. Ale zachowując postawę uczonych w Piśmie czy faryzeuszów nigdy nie damy świadectwa bliskości
Minęło 5 lat. Posoborowi biskupi na całym świecie nakazują wiernym przyjmowanie Komunii świętej na rękę, albo praktycznie całkowicie ograniczają dostęp do sakramentów i sakramentaliów, zamykają przed nimi kościoły, odwołuja pogrzeby, Msze święte, wszelkie publiczne nabożeństwa, niekiedy "interes" przechodzi do strefy wirtualnej...

Gdzieniegdzie po mieście przemyka jakiś odważny kapłan niosący monstrancję i błogosławiący wszystkich i wszystko naokoło. Ale to tylko jednostki. Wszyscy charyzmatyczni "healerzy" pochowali się po kątach. Jakoś nie słychać o "Mszach z  modlitwą o uzdrowienie".

Minie parę tygodni i wierni (również w Polsce) przyzwyczają się do tego, że w niedziele już nie trzeba chodzić do kościoła. "Zaraza" minie, a oni już do kościołów nie wrócą. Przychody z tacy też nie wrócą. Skoro Kościół posoborowy ich olał w sytuacji strachu przed epidemią, to po co im taki Kościół gdy znowu będą zdrowi, a zagrożenie minie? Szkoda czasu, zachodu i forsy.


wtorek, 10 marca 2020

Roma-Ostia, parafia św. Mikołaja

Jak widać da się omijać rządowy zakaz. Trzeba tylko chcieć. Metr odległości między uczestnikami - zachowany.


Policja religijna we Włoszech

https://lanuovabq.it/it/gli-agenti-presidiano-le-chiese-ecco-la-polizia-religiosa

Strażnicy miejscy stoją przed kościołami, aby polnować czy nikt nie wchodzi do kościoła na Mszę świętą. To się dzieje w Bedizzole, w prowincji Brescia i w rejonie Werony, gdzie proboszcz przyłapany na odprawianiu mszy z wiernymi został zgłoszony do prokuratury i musiał w telewizji, przed kamerami pokajac się i przyrzec, że już więcej tego nie będzie robić. Przy każdym kościele stoi policja "religijna", która interweniuje wykraczając poza rządowe przepisy dotyczące Koronawirusa. Ale żeby pilnować barów, w których zbierają się ludzie i zatłoczonych parków - policja nie może znaleźć ludzi...

poniedziałek, 9 marca 2020

Dla dobra społecznego

 A przyprowadziwszy ich do kurii, stawili ich przed arcybiskupem, a ten rzekł: «Zakazaliśmy wam surowo, abyście nie odprawiali, a oto napełniliście kościoły waszą nauką i chcecie ściągnąć na nas koronawirusa?»

W Italii do 4 kwietnia nie będą sprawowane publiczne Msze święte - tak zdecydował włoski episkopat

https://twitter.com/UCSCEI/status/1236706432948600832

Włoski episkopat daje czytelny przekaz podprogowy: Nie chodżcie do kościołów, bo tam jest niebezpiecznie. Wierni z pewnością zrozumieją i zapamiętają. I wielu z nich już nie wróci do udziału w niedzielnych Mszach świętych. Zobaczycie.

Jestem tylko ciekaw, czy kapłani Bractwa św. Piusa X podporządkują się temu bezdusznemu zakazowi, czy też nadal będą robić swoje?

bł. Piotrze Jerzy Frassati, niezłomny apostole zainfekowanych, módl się za nami!

I jeszcze kilka obrazków z czasów słusznie minionych, dostosowanych do potrzeb odnowionej liturgii:






piątek, 6 marca 2020

Modlitwa Zranionego Kościoła

Modlitwa Zranionego Kościoła
Materiały duszpasterskie na dzień modlitwy i pokuty za grzech wykorzystania seksualnego małoletnich
Biuro Delegata KEP ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży
Skwer kard. S. Wyszyńskiego 6,
01-015 Warszawa
tel.: +48 22 530 48 04
www: ochrona.episkopat.pl
e-mail: biurodelegata@episkopat.pl
twitter: @OchronaKEP

Opracowanie:ks. dr Piotr Studnicki, Marta Dalgiewicz
ISBN 978-83-7793-702-0

Wydawnictwo Diecezji Tarnowskiej
pl. Katedralny 6,
33-100 Tarnów


Wybaczcie Czytelnicy, ale tego się nawet nie da skomentować nie używając słów obelżywych. 
Jeśli ktoś bardzo chce, może to sobie przeczytać sam. 
Zwłaszcza pornograficzne "rozważania" "Drogi Krzyżowej"

https://diecezja.pl/wp-content/uploads/2020/02/Modlitwa-zranionego-Ko%C5%9Bcio%C5%82a.pdf



sobota, 29 lutego 2020

Dualizm koronawirusa z Wuhan

Fizyka uczy nas, że obiekty kwantowe, jak na przykład fotony, czy elektrony, w zależności od sytuacji, zachowują się raz jak fala, a kiedy indziej jak cząstka, co niesie za sobą konsekwencje w postaci wszelakich właściwości zarówno falowych, jak i korpuskularnych. Możemy także podejrzewać, że zgodnie z zasadami mechaniki kwantowej cała materia wykazuje taki dualizm.

Prymas Polski, abp Wojciech Polak dostarcza nam dziś dowodów na to, że swoisty dualizm wykazuje także SARS-CoV-2 znany także jako "koronawirus z Wuhan". W wywiadzie dla RMF FM próbuje nas przekonać, że:

1. Ze względu na duże niebezpieczeństwo transmisji wirusa bezpieczniej przyjmować komunię świętą na rękę zamiast do ust

To konkretnie spytam: czy Kościół w Polsce rozważa - tak jak miało to miejsce choćby w ubiegłą niedzielę we Włoszech - ograniczenie w postaci np. zamykania czasowo niektórych kościołów, ograniczenie w udzielaniu komunii świętej czy np. korzystaniu z wody święconej?

Abp Wojciech Polak: W bardzo konkretny sposób ten komunikat księdza arcybiskupa mówi, że gdyby pojawiło się takie zagrożenie, księża biskupi na pewno będą rozważać bardzo konkretne środki, podobne być może do tych, które były podejmowane na północy Włoch. Natomiast dzisiaj myślę, że warto sobie przypomnieć, że w Kościele w Polsce istnieje pełnoprawna forma przyjmowania komunii świętej na rękę - oprócz komunii świętej do ust. Już dziś zwłaszcza osoby, które mają pewien lęk czy pewne obawy związane z koronawirusem, z możliwością pojawienia się takiego wirusa, mogą przecież w ten sposób komunię świętą przyjmować. To nie jest tylko zasada na ten czas, dzisiaj, wprowadzana. Natomiast jeżeli będą jakieś sytuacje - jak to ksiądz arcybiskup mówi, że gdyby pojawiły się takie ogniska zagrożenia - to oczywiście wówczas księża biskupi w swoich diecezjach podejmą już pewnie podobne środki jak te, o których słyszeliśmy na północy Włoch (m.in. obowiązkowa komunia na rękę - patrz np.: Toskania, Forli - przyp. Ursus). Dzisiaj także, nie tylko, jeżeli ktoś się obawia koronawirusa, ale ewentualnie sam wie, że ma jakieś wirusowe przeziębienie, nie musi żegnać się wodą święconą, wchodząc do kościoła - wystarczy, że przyklęknie przed Najświętszym Sakramentem.

2. Jednocześnie znak pokoju przez podanie sobie rąk jest OK i przecież nie należy przesadzać z środkami ostrożności, bo nie ma żadnych potwierdzonych przypadków tego wirusa w Polsce.

A znak pokoju, księże arcybiskupie?

Abp Wojciech Polak: W przypadku znaku pokoju jesteśmy trochę w takiej sytuacji, że my w zasadzie tak powszechnie w Polsce jednak nie podajemy sobie rąk, tylko skłaniamy głowę. Ale myślę, że tutaj chyba za bardzo na dziś na pewno nie radziłbym przesadzać: podajmy sobie dłoń. Przecież wiemy i słyszymy z tych komunikatów, że nie ma dzisiaj żadnych potwierdzonych przypadków koronawirusa w naszej ojczyźnie.

---
Można zatem wnioskować, że przyjmowanie Najświętszego Sakramentu do ust może być obecnie niebezpieczne ze względu na koronawirusa, a opcjonalny(!) element Najświętszej Ofiary w postaci przekazania znaku pokoju przez podanie rąk należy zostawić w spokoju...

źródło:
https://www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/rozmowa/news-abp-polak-o-znaku-pokoju-w-dobie-koronawirusa-nie-radzilbym-,nId,4352976

środa, 12 lutego 2020

Sprostowanie - autorstwo broszury Christus Deus noster. Chrystus Bóg nasz

z redakcyjnej poczty:


Dot. Kazanie św. Maksymiliana Marii Kolbe na Dzień Judaizmu 
http://breviarium.blogspot.com/2011/01/kazanie-sw-maksymiliana-marii-kolbe-na.html 
Jako wiceprezes narodowy Stowarzyszenia "Rycerstwo Niepokalanej" w Polsce i franciszkanin z klasztoru Niepokalanów pragnę stanowczo zaprotestować wobec przypisywaniu św. Maksymilianowi M. Kolbemu autorstwa tekstu zaczerpniętego z broszury "Christus Deus noster. Chrystus Bóg nasz. [Kraków 1918], ss. 27-34". 
Na razie tą drogą proszę o poprawienie lub usunięcie z tych tekstów jako autora św. Maksymiliana. Jest to karygodny błąd, który rzuca fałszywe światło na Świętego Założyciela Rycerstwa Niepokalanej i Niepokalanowa oraz, niestety, jest powielany przez kopiowanie/udostępnianie/cytowanie na innych stronach i portalach - w tym wrogo nastawionych na Kościół katolicki. 
Św. Maksymilian nie mógł być autorem tego tekstu przynajmniej z jednego powodu, że w tym czasie przebywał... w Rzymie na studiach i przygotowywał się do święceń kapłańskich. Z tego okresu, od 1 lutego 1917 do listu napisanego po 26 IX 1918 r. nie zachowały się żadne pisma Ojca Maksymiliana, oprócz notatek z rekolekcji, które odbywał przed święceniami diakonatu i prezbiteratu 
Proszę o umieszczenie sprostowania na stronach portalu gloria.tv. [redakcja Breviarium nie jest właściwym adresatem tej prośby, gdyż nie ma nic wspólnego z tym serwisem] 
Proszę o potwierdzenie otrzymania tej informacji 
Nb.Dzień Judaizmu - święto w polskim Kościele katolickim, ustanowione przez Konferencję Episkopatu Polski w 1997 roku - zob. pl.wikipedia.org/wiki/Dzień_Judaizmu  
Taki tytuł jest śmieszny i chyba ktoś chciał ośmieszyć Wasz portal.
O. Piotr Maria Lenart
Niepokalanów


Od redakcji

Zacznę od końca -tytuł miał być śmieszny i pochodził od naszej redakcji. Informację o autorstwie broszury pozyskaliśmy w 2010 roku z nieistniejącej już strony internetowej jednej z organizacji monarchistycznych w Lublinie. Niestety nie udało się potwierdzić, kto jest autorem tej broszury. Jak widać jest to kolejny dowód na to, że nie można bezkrytycznie podchodzić do wszelkich informacji umieszczonych w internecie, bez obejrzenia sobie materiału źródłowego. Obecnie można nawet wątpić, że takowa broszura wogóle istniała, nie byłby to pierwszy podobny przypadek w historii.

Wpisy poprawiliśmy i umieściliśmy w nich odnośniki do niniejszego sprostowania.

Dziękuję PT Ojcom Franciszkanom, że nas czytają, że czytają teksty sprzed 9 lat i przepraszam za wprowadzenie w błąd.

czwartek, 6 lutego 2020

Czy czytają nas jacyś stróże ortodoksji?


Czy w zakonie ojców franciszkanów nie ma bata na tego apostatę?


Jestem w Cusco. Wyjazd wakacyjny, ale połączony z zajęciami na temat ewangelizacji i misji w rerionie andyjskim. Dzisiaj w ramach zajęć uczestniczyliśmy w rytuale ofiarowania siebie bóstwu Słońca. Obrzędowi przewodniczył kapłan inkaski. Zdjęcia będą póżniej. Ciekawie jednak jak zareagują stróże ortodoksji" i jeszcze jego komentarz z dyskusji, która wywiązała się pod ww. postem: "ale uwierz, gdy ten kapłan trzepał nademną gałązkami drzewa wymawiając przy tym tajembe formuly, gdy kropił mnie alkoholem i gdy kazał spalić liście koki, aby uwolnić mnie od złych sił to myślałem jedynie jakby na to zareagowali nasi stróże ortodoksji

wtorek, 4 lutego 2020

Komunia święta prawem, nie towarem!

Prezydent Argentyny, Alberto Fernandez, proaborcjonista, rozwodnik i cudzołożnik przychodzi na audiencję do Bergoglia ze swoją konkubiną Fabiolą Yañez, a potem idą na Mszę świętą, gdzie z rąk abpa Marcelo Sancheza Sorondo, kanclerza Papieskiej Akademii Nauk Społecznych oboje przyjmują Komunię Święta. No bo w sumie czemu nie? Im też należy się! - parafrazując ludowe przyśpiewki.

Ciekawe kiedy Watykan zmodernizuje już nieaktualny list św. Pawła do Koryntian...

https://www.lifesitenews.com/blogs/pro-abortion-argentina-president-receives-holy-communion-along-with-mistress-at-vatican


Jak widać Bergoglio i prezydencka nałożnica dobrze się znają


sobota, 25 stycznia 2020

Co mie tam bedzie jakaś kongregacja ograniczać...

10. (...) Potrzeba uszanowania świętości kościoła nakłada na organizatorów, pragnących uzyskać zezwolenie na koncert, obowiązek przestrzegania następujących warunków, które mogą zostać uściślone przez miejscowego ordynariusza:
(...)
c) wstęp do kościoła winien być wolny i bezpłatny;
(...)
e) muzycy i śpiewacy nie powinni występować w prezbiterium. Najwyższym szacunkiem należy otaczać ołtarz, krzesło celebransa i ambonę;

https://opoka.org.pl/biblioteka/W/WR/kongregacje/kkultu/instrukcja_koncerty_05111987.html









środa, 22 stycznia 2020

Czego chce episkopat od architektów budujących kościoły?


Czego chce episkopat od architektów budujących kościoły?


Referat J. Em. Ks. Kardynała Kakowskiego 
w sprawie projektowanej budowy świątyni Opatrzności Bożej

źródło:
Wiadomości Archidiecezjalne Warszawskie, Nr 4/1931
http://mbc.cyfrowemazowsze.pl/Content/63183/00068164%20-%20Wiadomosci%20Archidiecezjalne%20Warszawskie%201931%20nr%204-BUW.pdf

zachowano oryginalną pisownię

A. OPINJE.

Protokuł Sądu Konkursowego z dn. 28 IV. 1930 r. o projektach architektonicznych kościoła Opatrzności Bożej zawiera wielką rozbieżność opinij, wyrażonych przez Episkopat i pp. architektów:
1. Przedstawicielami w Sądzie Konkursowym są arcybiskupi trzech znamienitych stolic arcybiskupich w Polsce, a mianowicie: książę arcybiskup krakowski, Adam Sapieha, kardynał arcybiskup gnieźnieński i poznański, August Hlond i kardynał arcybiskup warszawski, Aleksander Kakowski. Wszyscy trzej wymienieni przedstawiciele Episkopatu odbywali swe studja zagranicą, a później również mieli możność przebywania w środowiskach, które były kolebką kultury europejskiej, znają się przeto w szczególności na sztuce religijnej. — Otóż Episkopat wypowiedział się, iż „żadna z zakwalifikowanych przez pp. architektów prac nie nadaje się do realizacji wskutek tego, że nie posiada ducha kościelnego, któryby wzbudzał ducha modlitwy; nie posiadają nadto te projekty ducha tradycji kościelnej w duchu katolickim, przeto nie odpowiadają celowi".

2. Natomiast pp. architekci orzekli, iż „projektom wybranym nie można stawiać zarzutów niekościelności..., że projekty wybrane są niezaprzeczenie kościołami..., że tak surowy wyrok księży biskupów jest wywołany zapewne trudnością w odczytywaniu rysunku technicznego, który oddaje zupełnie treściwie tradycjonalny wyraz kościołów, pomimo, że w technice rysunku przebija nieraz istotnie nowatorstwo....., które wynikło z zastosowania nowoczesnych konstrukcyj budowlanych; że nie pominięto też tradycyjności w kształtowaniu wnętrz, w zarysie rzutu poziomego..., że architekci nie zerwali ani nawet nie poczynili odchyleń od tradycji kościelnej".

A więc opinje Episkopatu i pp. architektów o nadesłanych projektach są wprost przeciwne sobie.


B. ZNACZENIE SESJI.

P. Minister Robót Publicznych przez zwołanie sesji dzisiejszej pragnie dojść do uzgodnienia, a właściwie pragnie nie dopuścić, po ogłoszeniu nowego ograniczonego konkursu, do ponownego nieporozumienia i pyta: Czego chce Episkopat od architektów, budujących kościoły?
Na to pytanie pragnę dać krótką odpowiedź, 1° ogólną i 2° szczegółową.

C. POSTULATY.

1°. Wogóle Episkopat chce, aby architekci przy budowie świątyni Opatrzności uwzględnili postulaty państwa i postulaty Kościoła. Postulaty państwa wyraża ustawa z d. 17 marca 1921 r. o wykonaniu ślubu, uczynionego przez Sejm czteroletni, wzniesienia w Warszawie świątyni „Opatrzności Bożej". Ustawa ta między innemi mówi, że to ma być kościół, że to ma być kościół katolicki, bo, po skończeniu budowy, wraz z placem i zabudowaniami kościelnemi ma być przekazany hipotecznie na własność Archidiecezji Warszawskiej, że przy tym kościele będą przewidziane grobowce zasłużonych dla zmarłych katolików.
Postulaty Kościoła zaś wypowiada kodeks prawa kościelnego w kan. 1564 § 1, który brzmi: „Biskupi, zarządzający diecezjami, mają obowiązek troszczyć się o to, aby, wysłuchawszy, w miarę potrzeby, rady rzeczoznawców, w budowie lub przebudowie kościołów, zachowane były formy,
przyjęte przez tradycję chrześcijańską i zasady sztuki religijnej".
Wogóle Episkopat przy budowie kościoła Opatrzności chce tego, czego chce państwo i Kościół. Państwo zaś w ustawie chce tego, czego chce Kościół.

II. W szczególności Episkopat chce, 1" aby sąd o teru, co kościelne, a co niekościelne, co odpowiada tradycji kościelnej, co nie odpowiada, zgodnie z duchem ustawy sejmowej, z wyraźnemi przepisami kanonów i ze zdrowym sensem, pozostawiono przedewszystkiem biskupom.

2°. Episkopat chce, ażeby mający być wzniesionym kościół. Opatrzności odpowiadał pojęciom o świątyni katolickiej, a zatem
a) aby to nie była budowla świecka, t. j. coś nakształt fabryki, gazowni, hali targowej, dworca kolejowego, czy też pawilonu wystawy krajowej lub międzynarodowej;
b) aby pp. architekci brali pod uwagę, że, wielka zachodzi różnica pomiędzy
- pagodą pogańską,
- meczetem muzułmańskim,
- synagogą, czyli bóżnicą żydowską,
a świątynią chrześcijańską.
c) Episkopat chce, aby kościół katolicki różnił się
- od cerkwi,
- od kirchy,
- od modlitewni marjawickiej etc.;
i to różnił się zewnętrznym już wyglądem, bo, przeglądając albumy z fotografjami rozmaitych świątyń pogańskich i chrześcijańskich, my o jednych, z samego zewnętrznego wyglądu wnioskując, mówimy: to pagoda, to meczet, to cerkiew, a to kircha. Również kościół katolicki odróżniamy od budynków' kultów religijnych niekatolickich. Wprawdzie niekiedy budynki kultu różnych wyznań podobne są do kościołów katolickich, ale to dlatego, że
1°. czasami świątynia katolicka przemieniona została na cerkiew lub kirchę,
2°. czasami budowniczy wzorował się na wzorach katolickich.
Wszakże znawca katolicki pozna z zewnętrznego wyglądu kościół katolicki, a gorliwy katolik, zdejmując czapkę — chapeau bas — przed kościołem, zgoła nigdy się nie pomyli, że oddaje hołd Jezusowi w Najświętszym Sakramencie.
d) Episkopat chce, aby świątynia katolicka i wewnątrz miała wygląd katolicki.
Jako przykład przytoczę panom fakt, że katolicy głęboko wierzący, wszedłszy do kościoła, jeszcze nieznanego sobie, kierują się jednak w stronę, gdzie przechowuje się Najświętszy Sakrament, i nie mylą się, gdyż wewnętrzna struktura kościołów katolickich jest taka, że układem linji i form wskazuje na to miejsce, gdzie tabernakulum być powinno.
e) Episkopat chce, ażeby we wszystkich szczegółach świątyni Opatrzności Bożej były obmyślane, odczuwane i uwzględniane potrzeby kultu katolickiego, myśli katolickiej, ducha katolickiego.
To wszystko winien dobrze rozumieć i głęboko odczuwać architekt, budujący kościół Opatrzności Bożej, który rna być votum wdzięczności narodu polskiego za wskrzeszenie Polski. Dla uplastycznienia tej myśli powiem, że niektórzy pisarze katoliccy pisali o rzeczach Bożych z modlitwą w sercu, na klęczkach; niektórzy malarze i rzeźbiarze na klęczkach malowali i rzeźbili przedmioty kultu religijnego; niektórzy architekci długo się modlili i zastanawiali nad tern, jak duchem prawdziwego piękna napełnić projektowane i wznoszone przez siebie świątynie, tworzyli przeto arcydzieła.
3. Wkońcu nadmienię, że Episkopat nie chce narzucać i nie określa stylu kościoła Opatrzności. Przypomnę tylko, że kiedy na posiedzeniu Komisji Sejmowej budowy kościoła Opatrzności marszałek Sejmu Wojciech Trąmpczyński wykluczył styl gotycki., bo sądził, że to styl niemiecki, przez co chciał odgrodzić się od Niemców, to ja wykluczyłem styl bizantyński ruski, bo styl ten jest tak wstrętny dla Polaków, że Warszawa wolała zburzyć piękny sobór na placu Piłsudskiego, niż patrząc nań, przypominać stale lata niewoli. Wśród stylów, w jakich kościół Opatrzności może być zbudowany, dopuszczalny jest również styl nowoczesny. Zagranicą, podobno z powodzeniem czasami budują kościoły w tym stylu. Nie jest przeto wykluczone, aby kościół Opatrzności Bożej nie był zbudowany według form dzisiejszych, o ile architektom polskim uda się stworzyć, nawet
w stylu nowoczensym, coś rzeczywiście pięknego i odpowiadającego ideałom piękna, nietylko w pojęciu dzisiejszego pokolenia, żyjącego w stanie podrażnienia i ciągłej rewolucji, ale i w pojęciu przyszłych pokoleń, i dziś i w wieczności. Naród polski kulturalny zdolny jest wyprodukować coś więcej, jak zwyczajne bryły i prymitywy. Lud nasz chce znaleźć w świątyni nie prymitywy, jakie ma w domu swoim, ale wzory odwiecznego, wiekuistego piękna.

Pasterz, który nie przyjmuje baranków

Już od IV w. mówi się o obecności baranka na grobie Agnieszki. Baranka, który symbolizował czystość męczennicy. Umieszczano go nad katakumbami, gdzie była pogrzebana, aby wskazywał wiernym miejsce, gdzie znajduje się jej grób. Już od VI w. mówi się natomiast o błogosławieństwie baranków nad grobem męczennicy. I ta tradycja trwa do dzisiaj - powiedział Radiu Watykańskiemu ks. Bergamin. - Co roku kapituła Bazyliki św. Jana na Lateranie przekazuje w darze dwa baranki, które błogosławi się nad grobem podczas ofertorium. Tego samego dnia przekazuje się je Papieżowi, który z kolei powierza je zakonnicom z klasztoru św. Cecylii na Zatybrzu. W tym roku, podobnie jak przed rokiem Papież ich nie przyjął, dlatego bezpośrednio od nas trafiły do sióstr na Zatybrzu.“

https://www.vaticannews.va/pl/watykan/news/2020-01/baranki-u-sw-agnieszki-jedna-z-najstarszych-rzymskich-tradycji.html

wtorek, 21 stycznia 2020

Panorama Krakowa za 20 lat

Dzięki Archidiecezji Krakowskiej wiemy już, jak będzie wyglądać panorama Krakowa za 20 lat.
Zamiast smętnych, szaroburych wież kościołów (zauważmy, że nie zwieńczonych krzyżami - kuria się pewnie wytłumaczy, że wszystkie krzyże akurat były obrócone równolegle do linii wzroku), będą wyrastać nam jak grzyby po deszczu barwne i wesołe kopuły meczetów i wieże minaretów zwieńczone półksiężycami.

Zauważmy, że w tym roku dzień islamu w Kościele katolickim przeniesiono na poniedziałek, zapewne, aby nie drażnić naszych braci islamistów Słowem Bożym..A kiedy Dzień Satanizmu w Kościele katolickim?


wtorek, 14 stycznia 2020

Kard. Sarah przypomina Benedyktowi, że jednak napisał kawałek książki


i dokumenty źródłowe na twitterze:
https://mobile.twitter.com/Card_R_Sarah/status/1216856008934465537

Przepraszam was, towarzysze. Bajka uległa zmianie.

No i wszystko zakończyło się wesołym oberkiem. "Okazało się", że Benedykt XVI nie wiedział, że wydał książkę. Kard. Sarah ma poprosić wydawców o usunięcie imienia Benedykta XVI jako współautora i usunięcie jego zdjęcia z okładki.

https://www.avvenire.it/chiesa/pagine/celibato

Jak można przeciwstawiać się ostatecznemu prawu Benedykta XVI do sprzeciwu sumienia wobec reformy, która wydaje się być samobójcza dla Kościoła katolickiego?

Ten "drobny" temat wywołał zdumiewające reakcje intelektualnej nietolerancji, odmawiające papieżowi emerytowi prawa do wyrażania swojego zdania.
Jednak papież emeryt dokonał tego aktu w "synowskim posłuszeństwie wobec papieża Franciszka" jako głos teologicznego "biskupa" w powracającej debacie, która spotyka Kościół z pokolenia na pokolenie.

(...) W oficjalnej odpowiedzi Watykanu, która wyjaśnia również, że celibat kapłański nigdy nie był "dogmatem", Stolica Apostolska przypomina nam, że papież Franciszek, zanim został wybrany, zawsze był zwolennikiem celibatu kapłanów. Dodaje, że to ewentualne przeobrażenie "dyscypliny" celibatu nie było dla Franciszka centrum Synodu na Amazonii. Co więcej, w swoim przemówieniu końcowym wyraźnie poprosił prasę, aby nie zwracała zbyt dużej uwagi na to "pytanie dyscyplinarne". Bez wątpienia był to poboczny szczegół...

Przypomnijmy, że tak samo zareagował Franciszek po swoim dokumencie na Synodzie o Rodzinie, publicznie zirytowany skupieniem się dziennikarzy na "przypisie", który jednak otworzył niektórym rozwiedzionym małżonkom możliwość przyjęcia komunii, co było zmianą o charakterze historycznym. Decyzja o wyświęcaniu żonatych mężczyzn w Kościele Katolickim łacińskim byłaby więc tej samej rangi, mało znaczącym tematem, nie wartym zainteresowania. Stanowisko Benedykta XVI i kardynała Sarah od niedzieli 12 stycznia wzbudza jednak ogromny entuzjazm wśród dziesiątek tysięcy wiernych i prawomyślnych kapłanów, przytłoczonych złym wizerunkiem, związanym z przypadkami pedofilii wśród mniejszości księży. Od dawna czekali na wyraźny znak otuchy z Rzymu dla tak wymagającej i trudnej ścieżki życia.

Ten "drobny" temat wywołał też zdumiewające reakcje intelektualnej nietolerancji, odmawiające papieżowi emerytowi prawa do wyrażania swojego zdania. Z trzech powodów: podobno stał się stary, został zmanipulowany, stał się siejącym niezgodę zdrajcą...

Sprzeciwy, co ciekawe, ze strony środowisk, które jako pierwsze wysławiały "wolność" i "sumienie" Benedykta XVI, gdy odważył się ustąpić w 2013 roku. Ale nie akceptują już, że to "sumienie" i "wolność" mogą być ponownie wyrażone na temat, który ma wielkie znaczenie dla Papieża.

Nie chodzi o niego. On w Wierze, czeka na śmierć. Ale o Kościół Katolicki i jego przyszłość, który jest jego jedyną troską.

(...) "Nie mogę milczeć" - powiedział człowiek, który w czasie swojego pontyfikatu był zwiastunem i orędownikiem "rozumu" i "sumienia" w wierze chrześcijańskiej. Jak więc można sprzeciwić się ostatecznemu prawu Benedykta XVI do sprzeciwu sumienia wobec reformy, która wydaje mu się samobójcza dla Kościoła katolickiego?

Jean-Marie Guénois, Le Figaro, 13.01.2020

https://www.lefigaro.fr/vox/societe/celibat-des-pretres-l-objection-de-conscience-de-benoit-xvi-20200113

poniedziałek, 13 stycznia 2020

Jednak chyba lepiej, aby niektórzy jezuci się nie odzywali

Czasami nie wiadomo, jak skomentować to, co nadeślą Czytelnicy

Rodzice lub inne osoby posiadające władze rodzicielskie

Tak własnie będzie się nazywać "po nowemu" rubryka na francuskich świadectwach chrztu, która do tej pory zatytułowana była "imię ojca, imię matki".

Episkopat Francji uznał, że należy iść z duchem czasu i dostosować się do dżenderowego prawa.

żródło:

https://cruxnow.com/church-in-europe/2020/01/french-bishops-council-oks-removing-gender-ids-on-baptism-certificates/

http://www.hommenouveau.fr/3029/res-novae/les-actes-de-bapteme-ne-feront-plus-mention-de-paternite-et-de-maternite.htm

niedziela, 12 stycznia 2020

Nie ma księży drugiej klasy

Nie ma księży drugiej klasy

"Kapłański celibat dobrze rozumiany, jeżeli czasem jest próbą - jest wyzwoleniem. Pozwala on kapłanowi w spójny sposób ugruntować swoją tożsamość jako małżonka Kościoła. Projekt pozbawienia wspólnot i kapłanów tej radości nie jest dziełem miłosierdzia. Nie mogę w sumieniu, jako syn Afryki, poprzeć pomysłu, aby ludzie na drodze do ewangelizacji zostali pozbawieni tego spotkania z kapłaństwem przeżywanym w pełni. Ludy Amazonii mają prawo do pełnego doświadczenia Chrystusa Oblubieńca. Nie można im oferować kapłanów "drugiej kategorii". Przeciwnie, im młodszy jest Kościół, tym bardziej potrzebuje on spotkania z radykalizmem Ewangelii."

Mówienie o wyjątkach jest kłamstwem

"Święcenia żonatych mężczyzn, nawet jeśli wcześniej byli stałymi diakonami, nie są wyjątkiem, ale naruszeniem, raną w spójności kapłaństwa. Mówienie o wyjątku byłoby nadużyciem języka lub kłamstwem (...). Co więcej, święcenia kapłańskie żonatych mężczyzn w młodych wspólnotach chrześcijańskich nie pozwalałyby na wzbudzanie powołań kapłańskich u księży nieżonatych. Wyjątek ten stałby się trwałym szkodliwym stanem dla właściwego rozumienia kapłaństwa."

Kościół nie jest organizacją ludzką

"Żyjemy w smutku i cierpieniu w tych trudnych i niespokojnych czasach. Naszym świętym obowiązkiem było przypomnienie prawdy o katolickim kapłaństwie. Przez nie bowiem kwestionowane jest całe piękno Kościoła. Kościół nie jest tylko ludzką organizacją. Jest tajemnicą. Jest mistyczną Małżonką Chrystusa. O tym właśnie nieustannie przypomina świat nasz kapłański celibat.

Jest rzeczą pilną, konieczną, aby wszyscy, biskupi, kapłani i świeccy, nie dali się już dłużej zachwycać złymi błaganiami, teatralnymi przedstawieniami, diabolicznymi kłamstwami, modnymi błędami, które chcą zdewaluować kapłański celibat. Jest pilne, konieczne, aby wszyscy, biskupi, kapłani i świeccy, odkryli na nowo spojrzenie wiary na Kościół i na kapłański celibat, który chroni jego tajemnicę.

Ten pogląd będzie najlepszą obroną przed duchem podziału, przed duchem politycznym, ale także przed duchem obojętności i relatywizmu."

Kardynał Robert Sarah, Des profondeurs de nos cœurs, Fayard 2020

Co oznacza słowo "święty"?

Słowo "święty" wyraża szczególną naturę Boga. Tylko on jest Świętym. Człowiek staje się święty w takiej mierze, w jakiej zaczyna być z Bogiem. Być z Bogiem to odstawić na bok to, co jest tylko "mną" i stać się jednym z całą wolą Bożą. Jednak to wyzwolenie "mnie" może być bardzo bolesne i nigdy nie zostanie zrealizowane raz na zawsze. Termin "uświęcić" można jednak rozumieć również w sposób bardzo konkretny, jako święcenia kapłańskie, w tym sensie, że oznacza on, iż żyjący Bóg radykalnie domaga się, aby człowiek wszedł do jego służby.

Dzień przed moimi święceniami


Na przykład, w przeddzień moich święceń, odcisnęło się głęboko w mojej duszy, co to znaczy być wyświęconym na kapłana, poza wszystkimi aspektami ceremonialnymi: oznacza to, że musimy być nieustannie oczyszczani i przepełniani przez Chrystusa, aby to On mówił i działał w nas, a zawsze w mniejszym stopniu my sami. Stało się dla mnie jasne, że ten proces jednoczenia się z Nim i wyrzeczenia się tego, co należy tylko do nas, trwa całe życie i obejmuje nieustannie bolesne wyzwolenia i odnowienia.

Benedykt XVI, Des profondeurs de nos cœurs, Fayard 2020

Misja kapłana

"Co to znaczy być kapłanem Jezusa Chrystusa? (...) Istotę posługi kapłańskiej określa przede wszystkim fakt stawania przed Panem, czuwania nad Nim, bycia tam dla Niego. (...) Oznacza to dla nas stanie przed obecnym Panem, to znaczy, że wskazuje Eucharystię jako centrum życia kapłańskiego. (...) Ksiądz musi być kimś, kto obserwuje. Musi być czujny w obliczu groźnych mocy zła. On musi zachować czujność świata dla Boga. On musi być kimś, kto stoi prosto w obliczu strumienia czasu. Prosto w prawdzie. Prosto w zaangażowaniu w służbę dobru. Stawać przed Panem musi zawsze oznaczać również troskę o ludzi przed Panem, który z kolei troszczy się o nas wszystkich przed Ojcem. I to musi oznaczać przejęcie odpowiedzialności za Chrystusa, Jego Słowo, Jego prawdę, Jego miłość. Kapłan musi być uczciwy, odważny, a nawet chętny do bycia znieważonym dla Pana. (...) Kapłan musi być osobą pełną prawości, czujną, stojącą na baczność. Do tego wszystkiego dodaje się potrzebę służenia. (...) Jeśli liturgia jest głównym obowiązkiem kapłana, oznacza to również, że modlitwa musi być pierwszorzędną rzeczywistością, której należy się uczyć coraz głębiej i na nowo w szkole Chrystusa i świętych wszystkich czasów."

Benedykt XVI, Des profondeurs de nos cœurs, Fayard 2020

Wyrzeczenie się wszelkich kompromisów

"Bez wyrzeczenia się dóbr materialnych nie może być mowy o kapłaństwie. Wezwanie do naśladowania Jezusa nie jest możliwe bez tego znaku wolności i wyrzeczenia się wszelkich kompromisów. Uważam, że celibat ma wielkie znaczenie jako porzucenie możliwej ziemskiej domeny i kręgu życia rodzinnego; celibat staje się nawet naprawdę niezbędny, aby nasza droga do Boga mogła pozostać fundamentem naszego życia i być wyrażona w sposób konkretny. Oznacza to oczywiście, że celibat musi przeniknąć wszystkie postawy egzystencji swoimi wymaganiami. Nie może ona osiągnąć swojego pełnego znaczenia, jeśli będziemy przestrzegać zasad własności i postawy życiowej powszechnie praktykowanej dzisiaj. Nie może być żadnej stabilności, jeśli nie umieścimy naszego zjednoczenia z Bogiem w centrum naszego życia."

"Pan cząstka dziedzictwa mego"
Zachowuję w pamięci dzień, w którym w przededniu przyjęcia tonsury rozmyślałem nad tym wersetem Psalmu 16. Nagle zrozumiałem, czego Pan oczekiwał ode mnie w tym momencie: chciał całkowicie pozbyć się mojego życia, a jednocześnie całkowicie mi się powierzył. Mogłem więc uznać, że słowa tego psalmu odnosiły się do całego mojego przeznaczenia: Pan cząstka dziedzictwa mego i kielicha mego: tyś jest, który mi przywrócisz dziedzictwo moje. Sznury przypadły mi na osobliwych; albowiem dziedzictwo moje jest mi znamienite. (Ps 16:5-6)."

Benedykt XVI, Des profondeurs de nos cœurs, Fayard 2020

Abstynencja ontologiczna

"Z codziennej celebracji Eucharystii, która zakłada stały stan służby Bogu, zrodziła się spontanicznie niemożność nawiązania więzi małżeńskiej. Można powiedzieć, że abstynencja seksualna, która była funkcjonalna, przekształciła się w abstynencję ontologiczną. (...) W dzisiejszych czasach zbyt łatwo można stwierdzić, że wszystko to jest po prostu konsekwencją braku poszanowania dla cielesności i seksualności. (...) Takie zdanie jest błędne. Aby to udowodnić, wystarczy przypomnieć, że Kościół zawsze uważał małżeństwo za dar udzielany przez Boga z nieba na ziemi. Jednak stan małżeński dotyczy człowieka w jego całości, a ponieważ służba Panu wymaga także całkowitego daru z człowieka, nie wydaje się możliwe jednoczesne realizowanie tych dwóch powołań. Tak więc zdolność do wyrzeczenia się małżeństwa w celu oddania się całkowicie do dyspozycji Pana stała się kryterium posługi kapłańskiej. Jeśli chodzi o konkretną formę celibatu w starożytnym Kościele, należy również podkreślić, że mężczyźni żonaci mogli przyjmować sakrament święceń tylko wtedy, gdy zobowiązali się do abstynencji seksualnej, czyli do życia w małżeństwie znanym jako "ze świętego Józefa". Taka sytuacja wydaje się być całkiem normalna w pierwszych wiekach."

Benedykt XVI, Des profondeurs de nos cœurs, Fayard 2020

https://www.lefigaro.fr/actualite-france/celibat-des-pretres-le-cri-d-alarme-de-benoit-xvi-20200112

Bezprecedensowe zadanie powierzone Kościołowi

"Krzyż Jezusa Chrystusa jest radykalnym aktem miłości, w którym prawdziwie dokonuje się pojednanie między Bogiem a światem grzesznym. Dlatego właśnie to wydarzenie, które samo w sobie nie jest rodzajem kultu, reprezentuje najwyższy kult Boga. W Krzyżu, "katabatyczna" linia zejścia Boga i "anabatyczna" linia ofiarowania ludzkości Bogu staje się jednym aktem. Przez Krzyż Ciało Chrystusa staje się nową Świątynią przy Zmartwychwstaniu. W celebracji Eucharystii Kościół, a nawet ludzkość są stale przyciągane i angażowane w ten proces. W Krzyżu Chrystusa, (...) ustanawia się nowy kult. Miłość Chrystusa, która jest zawsze obecna w Eucharystii, jest nowym aktem kultu. W konsekwencji posługi kapłańskie Izraela są "unieważniane" w służbie miłości, co zawsze oznacza jednocześnie adorację Boga. Ta nowa jedność miłości i uwielbienia, krytyki uwielbienia i uwielbienia Boga w służbie miłości, jest z pewnością bezprecedensowym zadaniem, które zostało powierzone Kościołowi i które każde pokolenie musi realizować na nowo."

Benedykt XVI, Des profondeurs de nos cœurs, Fayard 2020


Z głębi naszych serc

Jak donosi Le Figaro, Ojciec święty wspólnie z kard. Sarah wyda książkę Z głębi naszych serc,  poświęconą tematyce minionego synodu. Książka ma utwierdzać czytelnika w stałości nauczania Kościoła katolickiego w dziedzinie rodziny, małżeństwa i kapłaństwa, w tym zachowywania celibatu.

Ciekawe jak zareaguje na jej wydanie Biskup Rzymu wraz ze swoim dworem?


Kilka cytatów udostępnionych przez redakcję Le Monde

https://breviarium.blogspot.com/2020/01/bezprecedensowe-zadanie-powierzone.html

https://breviarium.blogspot.com/2020/01/abstynencja-ontologiczna.html

https://breviarium.blogspot.com/2020/01/wyrzeczenie-sie-wszelkich-kompromisow.html

https://breviarium.blogspot.com/2020/01/misja-kapana.html

https://breviarium.blogspot.com/2020/01/co-oznacza-sowo-swiety.html

https://breviarium.blogspot.com/2020/01/nie-ma-ksiezy-drugiej-klasy.html

piątek, 10 stycznia 2020

Nowoczesny model parafii

Parafia św. Wilhelma w Louisville

https://www.stwilliamchurch.org/pastoral-team

Jak widać proboszczem (formalnie: administratorem duszpasterskim) jest tam starsza pani Sharan A. Benton. Co ciekawe, na stronie archidiecezji jest ona nawet włączona w szeregi duchowieństwa (clergy)
https://www.archlou.org/parishes/saint-william-parish/

ks. John R. Burke jest wg kurialnej strony zaledwie "moderatorem ds. sakramentów" (sacramental moderator) , a wg parafialnej strony - "szafarzem sakramentów"(sacramental minister). Ksiądz moderator się chyba zbytnio nie przepracowuje, bo tygodniowo odprawia JEDNĄ Mszę świętą, w niedziele rano.

Proszę zwrócić uwagę, że pani Sharan jest w obydwu wykazach umieszczona jako pierwsza (w sumie logiczne, skoro jest de facto proboszczem)



czwartek, 9 stycznia 2020

Świadectwo nawrócenia

Żeby nie było, że same przygnębiające wiadomości...

Świadectwo nawrócenia z posoborowego bezhołowia do tradycyjnego ładu, porządku i żelaznej logiki. Piękne świadectwo pokory i przyjęcia tego, co nam przekazał Kościół przez wszystkie wieki swego istnienia.

Da się.